Pieniądze to dobro wciąż pożądane przez wszystkich ludzi, nie zależnie od wieku, płci i statusu majątkowego. W zależności od tego jak bardzo jesteśmy majętni, możemy sobie pozwolić na mniejsze bądź większe wydatki, a co za tym idzie mniejszą bądź większe oszczędności w budżecie. Zawsze jednak warto zastanowić się nad efektywnym oszczędzaniem. Istnieje wiele sposobów na oszczędzanie pieniędzy. Spróbujmy się im przyjrzeć i wdrożyć w życie własne i swojej rodziny. Czy firma, która ma działać dobrze, potrzebuje księgowego? Nietrudno się domyślić, że nie mamy wcale do czynienia z warunkiem, który musi zostać spełniony, aby tak się działo. Istnieje wiele firm obecnych zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym, które doskonale radzą sobie tak z rachunkowością, jak i z podatkami bez wsparcia z zewnątrz. Trudno jednak nie zgodzić się z tym, że wiedza profesjonalnego księgowego to prawdziwy skarb w znacznym stopniu ułatwiający zarządzanie przedsiębiorstwem. Szukając kompleksowej obsługi księgowo-kadrowej nie można ignorować roli, jaką ma do odegrania profesjonalne biuro rachunkowe. O jakich jednak praktycznych zaletach można mówić nawiązując z nim współpracę? Jak szybko i skutecznie wyczyścić toaletę z kamienia – to które zadaje sobie każdy z nas. Toaleta pokryta kamieniem wygląda na niechlujną. Ponadto gęsty osad wapienny zmniejsza skuteczność spłukiwania i powoduje nieprzyjemny zapach z toalety. Salon to miejsce w którym gromadzi się cała rodzina i przyjmujemy gości. Wcześniej salon łączył dwie strefy – jadalnię i strefę relaksu. Jednak z biegiem czasu stał się strefą komfortu. Dziś salon może pełnić wiele różnych funkcji: miejsca do spania, odpoczynku i pracy. Jako przestrzeń do przyjmowania gości i biblioteka. Niezależnie od tego, jaką funkcję przyjmuje, musimy go wyposażyć w funkcjonalne i eleganckie meble.
Prawdziwy mężczyzna wie, jak należy dbać o swoją kobietę. Przepis na udany związek ma we krwi. Jeżeli twoja kobieta jest zdania, że poświęcasz jej zbyt mało uwagi, to ten artykuł jest dla ciebie. Dzięki niemu poznasz sekret życia w szczęśliwym związku. Przeczytaj ten artykuł i zadbaj o swoją kobietę tak, jak na faceta przystało! Chyba że wolisz dalej wysłuchiwać
Nie oszukujmy się, ale każda z nas chciałaby być szczęśliwa. Nie poznałam jeszcze takiej osoby, której by na tym nie zależało. Jeśli Ty tak, to daj mi znać 🙂 W ciągu całego naszego życia robimy wszystko, aby znaleźć to szczęście… Jednym z nas się to udaje, a innym nie. Wielokrotnie powtarzam, że szczęście dla każdej z nas może oznaczać zupełnie coś innego. Dlatego bardzo ważne jest, aby wiedzieć na czym nam najbardziej zależy w życiu i na tych obszarach się skupić. Inaczej mówiąc, koncentrować się na istotnych dla nas sprawach. Realizować swoje życie, a nie czyjeś. Może Ci w tym pomóc pewne ćwiczenie – koło życia, na temat, którego znajdziesz więcej informacji przychodzę do Was z pewnym ćwiczeniem, które pokaże Ci jak być szczęśliwą kobietą tu i teraz (z tym czym dysponujemy w danym momencie). Cele celami i dalej je sobie stawiamy i realizujemy, aby być w tym miejscu w którym chcemy się znaleźć. Jednak, to nie oznacza, że nie możemy się cieszyć życiem podczas tego procesu. Zaraz pokaże Ci w jaki sposób możesz to zrobić, aby tak się stało?Jest to bardzo proste ćwiczenie, ale wymaga od nas systematyczności i z tym najwięcej osób ma problem podczas jego realizacji. No dobrze, czas na wyjaśnienie na czym ono polega. Sporządź listę rzeczy i osób za które jesteś wdzięczna. Dzięki temu przekierujesz swoją uwagę z narzekania na dobre aspekty Twojego życia. Często zdarza się tak, że nie dostrzegamy drobnych, pięknych momentów i rzeczy, które nas codziennie spotykają tylko dlatego, że jesteśmy zbyt zajęte, a cała nasza uwaga skoncentrowana jest na tym co się złego wydarzyło lub co nam się nie udało. Zapominamy o tych sprawach, które nam się udały lub o tym co nam się przyjemnego przytrafiło tego konkretnego dnia (to może być drobiazg, ale w tym ćwiczeniu właśnie takie drobne rzeczy odgrywają kluczową rolę). Zadanie tego ćwiczeniaTo proste ćwiczenie ma na celu odnajdywanie radości w życiu codziennym. Pomoże Ci być wdzięczną za wszystko, co wywołuje w Tobie pozytywne uczucia. Masz mnóstwo powodów do radości, ale nie zauważasz ich i dlatego nie możesz być szczęśliwa tu i teraz. Czekasz, aż zrealizują się Twoje cele i marzenia, ale życie jest zbyt krótkie, żeby wciąż czekać… Jeśli masz możliwość czerpać radość z życia już teraz, to dlaczego tego nie wykorzystać?Naucz się jak być szczęśliwą kobietąTak dobrze czytasz – możesz się tego nauczyć 🙂 Jeśli do tej pory Twoje życie przynosiło Ci więcej smutku niż radości, to tym bardziej powinnaś zastanowić się nad wprowadzeniem praktyki wdzięczności do swojej z nas stawia sobie pewne warunki, których spełnienie ma sprawić, że będziemy szczęśliwe. Myślimy sobie, że będziemy szczęśliwe kiedy:będziemy miały x pieniędzy;dostaniemy wymarzoną pracę;kupimy dom;kupimy x produkt;odejdziemy od męża/partnera;będziemy miały dzieci;będziemy zarabiały x pieniędzy;i tak dalej…Niestety, ale może okazać się, że pomimo spełnienia tych wszystkich warunków, które sobie postawiłyśmy nadal będziemy nieszczęśliwe. Dlaczego? Ponieważ nie będziemy umiały tego docenić skoro już teraz mamy z tym problem. A każda z nas ma już wiele powodów do radości, z których może się cieszyć tu i teraz. Wystarczy je tylko polega na tym, że zbyt bardzo koncentrujemy się na tym czego nie mamy i o czym marzymy, czyli na niedostatku i pragnieniach. Zapominamy o tym co mamy w danym momencie i nie bierzemy tego pod uwagę w naszym problem pojawia się wtedy, jeśli szczęścia szukamy tylko i wyłącznie w zewnętrznych czynnikach, a nie w sobie. Z takim podejściem nigdy nie będziemy w pełni szczęśliwe. Owszem, może nam się to uda na chwilę, ale nam przecież zależy, aby nasze całe życie było szczęśliwe, prawda? I żeby tak mogło się stać, musimy nauczyć się dostrzegać radość z drobnych rzeczy, które mamy na wyciągnięcie ręki. Aaaa i tutaj krótkie wyjaśnienie: To nie będzie tak, że już od momentu praktykowania wdzięczności nasze całe życie będzie usłane różami, a problemy nie bedą nas dotyczyły. No nie, to tak nie działa. Natomiast, będzie to życie pełne radości i nawet pomimo tymczasowych problemów, my będziemy w stanie znaleźć powód do radości. Tych momentów, które wywołują uśmiech na naszej twarzy jest naprawdę mnóstwo. Sztuką jest tylko zacząć je zauważać i to ćwiczenie nam w tym pomaga 🙂Wdzięczność da Ci jeszcze więcej powodów do szczęścia“Bądź wdzięczny za to, co masz, a będziesz miał tego więcej. Jeśli koncentrujesz się na tym, czego nie masz, nigdy nie będziesz miał wystarczająco dużo.“Oprah WinfreyOsoby, które są wdzięczne za to co już mają, otrzymują jeszcze więcej powodów do radości. Jak to się dzieje? W bardzo prosty sposób, a mianowicie wysyłasz do Wszechświata pozytywne wibracje i tym samym przyciągasz do swojego życia jeszcze więcej dobrych rzeczy. To działa także w drugą stronę – narzekając, przyciągasz więcej złych sytuacji, które pozwolą Ci na dalsze marudzenie. No zobacz sama: Jeśli doceniasz swojego partnera lub dziecko za drobne rzeczy które dla Ciebie robią, to będą chcieli zrobić coś jeszcze. Natomiast, jeśli słyszą oni ciągle krytykę z Twojej strony, to wycofują się i nic nie robią. I tak samo jest ze wszystkim innym. Doceń to co masz, a otrzymasz tego więcej.“Wielu ludzi trwa w stanie ubóstwa z powodu braku wdzięczności, choć w innych sprawach dają sobie nieźle radę.“Wallace WattlesZamień zazdrość, urazę, niezadowolenie i uczucie niedostatku na wdzięczność za to co już masz. Dlaczego? Ponieważ, żadna z tych negatywnych emocji nie przyniesie Ci tego czego pragniesz. Natomiast, przyciągnie do Ciebie rzeczy których nie to zrobić?Możesz przeznaczyć do tego specjalny zeszyt i nazwać go: “Zeszyt wdzięczności”. Następnie, codziennie rano, albo wieczorem (wybierz najlepszy czas dla siebie) przeznacz 5 minut na zapisanie wszystkiego za co jesteś wdzięczna ogólnie ( tutaj może znaleźć się: praca, zdrowie, rodzina, itd.) i tego konkretnego dnia (piękna pogoda, pyszna kawa, uśmiech partnera, rozmowa z bliską osobą, wartościowy obiad, itd.)Przykład:Jestem szczęśliwa i wdzięczna za wspaniałego męża;Dziękuje za pyszną kawę;Dziękuję za pracę;Jestem wdzięczna za to, że mogę się ciągle rozwijać;Dziękuję za rodzinę i przyjaciół;Dziękuję, że mam dom i pieniądze na najważniejsze potrzeby;Jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to, że moja cała rodzina jest zdrowa;Dziękuje za to, że mam cel w życiu;Dziękuje za to, że mogę pracować;Dziękuję za to, że otaczają mnie pomocni ludzie;Jestem wdzięczna za to, że udało mi się załatwić ważną sprawę w urzędzie;Dziękuję, że dojechałam na czas do pracy… widzisz, że tych powodów jest mnóstwo i można wymieniać bez końca. Na początku może być Ci trudno znaleźć wiele rzeczy za które możesz podziękować, ale z każdym dniem będzie ich coraz więcej. Wyrobisz w sobie umiejętność odnajdywania szczęścia nawet w najdrobniejszych rzeczach. Kiedy ja zaczynałam swoją praktykę wdzięczności, to na samym początku nie przychodziło mi za wiele powodów i na siłę szukałam, aby jak najwięcej zanotować. Teraz jest ich tyle, że piszę, piszę i skończyć nie mogę 🙂Podsumowanie i wskazówkiPrzeznacz 5 minut na praktykowanie wdzięczności każdego dnia. Z upływem czasu, będziesz robiła to non stop w ciągu dnia – kiedy zauważysz jakąś dobrą rzecz – podziękujesz w myślach i poczujesz tę wdzięczność. No właśnie, bo tego nie napisałam – bardzo ważne, aby to nie były puste zapiski i słowa, ale żebyś naprawdę czuła radość i wdzięczność za to za co w życiu spotka Cię coś złego, to spróbuj znaleźć coś pozytywnego w tej sytuacji i podziękuj za temu prostemu ćwiczeniu, będziesz potrafiła cieszyć się tym co masz, a Twoje samopoczucie będzie o wiele lepsze niż wcześniej. Poza tym, dzięki tej praktyce wysyłasz dużo pozytywnej energii, a co za tym idzie – przyciągasz do siebie więcej Ty za co możesz już dziś podziękować?Trzymajcie się,Magda – Zmotywowana Na Sukces
Następnie należy zadbać o swój wygląd – ubierać się schludnie i modnie oraz dbać o higienę. Kolejnym ważnym aspektem jest bycie pewnym siebie – trzeba mówić głośno i wyraźnie oraz unikać stresujących sytuacji. Ostatnim elementem jest bycie uprzejmym i szanowanie innych ludzi – to może pomóc Ci zdobywać uwagę kobiety.
Czy nadal jesteś samotna? Czy czujesz, że jesteś za stary, aby rozpocząć związek? Odpowiedź na te pytania jest bardzo oczywista: jesteś samotna, ponieważ nie znalazłaś odpowiedniego partnera. Jeśli jednak nie jesteś zainteresowana zamążpójściem, nie musisz się smucić. Jest wiele kobiet, które nie są gotowe do zawarcia małżeństwa w wieku 32 lat. Kobiety nie muszą czekać do 30 czy 35 roku życia, aby wyjść za mąż. W rzeczywistości niektóre kobiety są już zamężne w wieku 32 lat. Jeśli spojrzeć na statystyki, można się zdziwić, że około 65% kobiet wychodzi za mąż przed ukończeniem 30 roku życia. Według statystyk, jeśli nie jesteś szczęśliwa w swoim małżeństwie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że rozwiedziesz się w ciągu 4-7 lat od ślubu. Jeśli jednak jesteś szczęśliwy w swoim życiu i w swoim związku, będziesz miał szczęśliwe życie małżeńskie. Co więc dokładnie oznacza termin “szczęśliwe życie małżeńskie”? Definicja “szczęśliwego małżeństwa” to życie w małżeństwie, w którym jesteś kochany i otoczony opieką swojego partnera. Jeśli masz szczęśliwe życie małżeńskie, nie będziesz musiała borykać się z takimi problemami jak rozwód, separacja czy śmierć współmałżonka. Życie mężatki nie ogranicza się tylko do posiadania dzieci. 32-letnia kobieta również może mieć szczęśliwe życie małżeńskie. Nie musi się więc martwić o czynnik wieku. Jak zapewnić sobie szczęśliwe życie małżeńskie w wieku 32 lat: Jak sama nazwa wskazuje, powinnaś skupić się na rodzinie i przyjaciołach oraz prowadzić proste i szczęśliwe życie. Jeśli jesteś szczęśliwa w rodzinie i wśród przyjaciół, będziesz miała szczęśliwe życie małżeńskie. Nie powinnaś brać wszystkiego zbyt poważnie i powinnaś prowadzić proste i przyjemne życie. Jako 32-letnia kobieta musisz zaakceptować siebie i zacząć żyć tak, jak chcesz. Jeśli uważasz, że nie jesteś piękna lub nie wiesz, jak się dobrze ubrać, powinnaś skupić się na swojej higienie osobistej i ubierać się zgodnie ze swoją osobowością. Nigdy nie należy myśleć, że dana osoba jest przystojna lub wspaniała ze względu na swój wygląd. Zamiast tego należy skupić się na osobowości danej osoby. Tak więc, jeśli chcesz wieść szczęśliwe życie małżeńskie w wieku 32 lat, powinieneś zastosować się do powyższych wskazówek. Wnioski: Tak więc wiesz już, że życie 32-letniej kobiety nie ogranicza się do posiadania dzieci czy nawet zdobycia męża. W wieku 32 lat można prowadzić proste i szczęśliwe życie małżeńskie.
10 sposobów na to, jak zadowolić kobietę – od delikatnych pieszczot po niespodzianki. 1. Delikatne pieszczoty – dotyk, głaskanie i całowanie są najprostszym sposobem na zadowolenie kobiety. 2. Słuchaj jej – wysłuchaj jej uważnie i z szacunkiem, aby pokazać, że jest dla ciebie ważna. 3.
Dedykuję ten wpis wszystkim kobietom. Wszystkim kochającym i kochanym, wszystkim bezsilnym i bez nadziei, wszystkim matkom, kochankom, zdradzającym i zdradzonym. Wszystkim kobietom które zapomniały o swojej kobiecości. Bo każda kobieta to powinna być szczęśliwa kobieta. Jak to zrobić? Wpis jest podyktowany tylko i wyłącznie moimi rozmowami z kobietami, moimi osobistymi doświadczeniami, które spowodowały, iż doszłam do bardzo prostego wniosku – szczęśliwa kobieta to deficyt w dzisiejszych czasach. Czy zna ktoś lepiej kobiety niż druga kobieta? Owszem nie jestem psychologiem, ale spędziłam tysiące godzin wysłuchując kobiet, wsłuchując się w ich smutki i nadzieje. Lęki i oczekiwania. Kosmetyczka to taki trochę doradca nie tylko urodowy, ale też duchowy. Kobiety przychodzą zadbać o siebie bo chcą czuć się piękne. Chcą czuć się piękne bo wtedy czują się atrakcyjne. Gdy się czują atrakcyjne, czują się dobrze same ze sobą. Chcą kochać i być kochane. Czy zawsze to jest takie proste? Nie. Można przeczytać tysiące poradników, a życie i tak spowoduje że totalnie nie mamy pojęcia co robić. Sama byłam w takiej sytuacji. Dzisiejszy Dzień Kobiet zainspirował mnie do tego, aby stworzyć listę wskazówek co pomoże nam się stać szczęśliwą kobietą. Pamiętaj, o szczęście trzeba codziennie walczyć. O ile na początku mamy wielki zapał, o tyle wraz z codzienną rutyną on mija. Staraj się wprowadzić zdrowe i świadome nawyki. To uczyni Cię bliżej celu! Myślę że lata pracy z kobietami i moje doświadczenia dają mi dość jasny przekaz, którym chcę się podzielić. Będzie mi miło jeśli docenisz moje starania. Rób to co kochaszProste prawda? Niestety, ale w natłoku zobowiązań zawodowych jak i tych rodzinnych, nasze pasje i hobby schodzą na dalszy plan. Im dalszy, tym rzadziej do niego wracamy, aż dochodzimy do punktu, gdzie tak naprawdę nasza pasja uleciała wraz z mijającym czasem. Bardzo ważne jest aby robić coś, co Cię rozwija ale i sprawia przyjemność. Do szczęśliwców należą osoby które mogą powiedzieć że praca zawodowa to ich pasja. Sama długo szukałam czegoś co kocham, ale po ciężkich, naprawdę ciężkich bo kilkuletnich bojach doszłam do tego. Dla mnie spacery z psem (raczej jogging niż spacer) świetnie wpływają na moją psychikę i kondycję 🙂 Zaczynam lubieć bloga, choć nie ukrywam że nie mam wielu bodźców do działania 🙂 Dbaj o siebie! Wydawało by się bardzo proste, ale jak wiele kobiet zapomina o siebie dbać? Powód? – czytaj wyżej. Kobiety mają jakiś dziwny dar zapominania o sobie i swoich potrzebach, na co jest przyzwolenie społeczne. Dobrze wiem co piszę. Myślisz że do gabinetu chodzą tylko zadbane osoby? O nie! Najczęściej mam do czynienia z kobietami które z powodu jakiejś tam okazji chcą zadbać o siebie. Dlaczego po pracy zmywasz makijaż i ściągasz spódnicę? Dlaczego malujesz paznokcie tylko na imprezy? Dbaj o siebie na co dzień, bez względu na okazję! Nie musi być okazja czy Dzień Kobiet abyś czuła się piękna! Poczujesz się o wiele lepiej gdy codziennie będziesz o siebie dbać, w poczuciu że robisz coś ważnego dla siebie. Doceniasz siebie i okazujesz to na co dzień. Moimi klientkami są kobiety które codziennie są zadbane, atrakcyjne, mają dom, dwójkę dzieci i pracę zawodową. Mam również klientki które nie mają dzieci, męża a jednak nie dbają o siebie tak jak by mogły. Doceń siebie w każdym aspekcie życia! Moim zdaniem to największy prosty sposób do stania się szczęśliwą kobietą! Dając, nie zapominaj braćDajemy dużo, dużo za dużo. Matki dają za dużo swoim dzieciom, żony mężom, dziewczyny chłopakom, i tak dalej. Odnoszę wrażenie że w dzisiejszych czasach kobieta nosi spodnie. Kobieta wszystko załatwia, z wszystkim sobie radzi. Świetnie, jesteśmy przedsiębiorcze, samowystarczalne, zaradne. Tyle, że takie życie na speedzie wykańcza. Psychicznie i fizycznie. Wpadamy w ciąg dawania, zapominając, że nam również się coś należy. Nie zrozumcie mnie źle, nie chodzi o postawę roszczeniową ile mamy dostać od życia. Nie chodzi o aspekty materialne. Chodzi o zwykłe, humanitarne oddanie drugiemu. Jeśli Ty pomagasz i starasz się, dlaczego nie oczekujesz że ktoś dla Ciebie również się postara? Przykładów można mnożyć w tysiące. Żona sprząta, gotuje, a mąż wraca po pracy i wnioskuje że żona i tak przecież nic nie robi. Inny przykład: w pracy dajesz z siebie 1000%, zostajesz po godzinach, a w zamian, nie dostajesz nawet wypłaty na czas. Upominaj się o swoje. Dbaj o to, żeby Tobie też dawali. Naucz się brać! Od związku, od pracy, od życia! Po prostu, naucz się że dawanie idzie w parze z braniem. Zdrowy egoizm to kolejny sekret bycia szczęśliwą kobietą. Nie zapominaj o bliskich Kontakty międzyludzkie to coś, co powoduje że czujemy się akceptowani i potrzebni. Nasi najbliżsi, czasem schodzą na dalszy plan. Pamiętaj, czas ucieka. Twoi bliscy są kimś z kim jesteś na całe życie powiązana, nie zapominaj o ich potrzebach, o tym że rodzice potrzebują pomocy, siostra wsparcia, a może również opieki. Oczywiście, różnie wyglądają kontakty z najbliższymi, ale jeśli są to pozytywne relacje, to nie traktuj ich jako obowiązku, a jako przyjemność. Dlaczego pamiętamy o urodzinach chłopaka, a o urodzinach rodziców nie? Dlaczego chłopakowi kupujemy świetne prezenty a rodzicom drobnostki? Nauczyłam się jednego, rodzice są na zawsze. Na zawsze w sercu, pamięci. Póki są, ciesz się chwilami. Łap chwile, które za Paktofoniką “lecą jak motyle”. Zawsze zadaj sobie pytanie, czy świat się kręci wokół Ciebie? Uwierz że nie. Świat się kręci wokół Nas, a że nie jesteśmy sami na tym świecie, włączmy się na empatię! Włącz się na ruch Jako ostatnie, podaję aktywność fizyczną, która nie tylko świetnie modeluje figurę, ale, przede wszystkim, wzmacnia siłę wewnętrzną. Nasza energia przejawia się w życiu codziennym, a aktywność fizyczna jej dodaje. Bądź aktywna, jak to się ładnie nazywa – trzeba wypocić wszystkie złości i stresy dnia codziennego! Jak myślisz, dlaczego tyle ludzi biega? Czemu Ewa Chodakowska oprócz mega pasji stała się popularna? Bo jedno i drugie, daje endorfiny! A to coś, co powoduje, że można być szczęśliwą kobietą 🙂 Na koniec, specjalnie dla Was i specjalnie z Okazji Dnia Kobiet – Beyonce!
Około lutego, gdy temperatura podniesie się do 18 stopni, zaczynamy pędzić bulwy. Układamy je ciasno obok siebie, stroną wierzchnią z oczkami ku górze. Następnie przysypujemy warstwą torfu z piaskiem, wymieszaną w proporcji 1:1. Gdy pierwsze pędy będą miały około 10 cm, możemy rozsadzać je do doniczek.
Dbaj o siebie – koniec wymówekZadbana kobieta – czy możesz o sobie tak powiedzieć ? Nie bez powodu mówi się ,, Że nie ma kobiet brzydkich a są zaniedbane”. Każda z nas powinna o siebie dbać ! Często jednak mamy wymówki , które bardzo skutecznie usprawiedliwiają to, że o siebie nie dbamy. Czy aby na pewno dbanie o siebie jest takie trudne i niemożliwe ? Czy jest zarezerwowane tylko dla bogaczy ? Każda kobieta, powinna dbać o siebie, niezależnie od wieku ani stanu portfela. Zawsze znajdziesz czas by zadbać o siebie ! Narzekasz, że nie masz czasu. Twoje życie to ciągły pośpiech opieka nad dziećmi czy też męcząca praca. Często już się zdarza, że kobieta zajmuje się wszystkim – pracą, opieką nad dziećmi, prowadzeniem domu. Kobiety przejmujemy więcej obowiązków. Mamy czasem tylko godzinę dziennie dla siebie, którą często poświęcamy na odpoczynek a nie na jakieś zabawy w dbanie o siebie. Koniec z tym! Oczywiście nie namawiam was, do porzucenia obowiązków, lecz namawiam do zorganizowania czasu. Nic nie stoi na przeszkodzie żeby podczas sprzątania mieć maseczkę na włosach i twarzy. Nie ubędzie Cię jak na noc użyjesz odżywczy krem do twarzy. Masz blisko do pracy ? Może zamiast jechać samochodem przerzucisz się na rower ? Zaoszczędzi to na pewno twoje wydatki ale też i pomoże w zdobyciu dobrej kondycji. Nie masz pomysłu na zabawę z dziećmi ? Spędzaj z nimi czas aktywnie chodź na spacer, wymyśl wspólne ćwiczenia, biegaj, jeździj na rowerze. Czasem wystarczy dosłownie tylko chwila by zadbać o siebie. Noś w kosmetyczce np. krem do twarzy czy też krem do rąk. Możesz te kosmetyki użyć prawie w każdej chwili bez konieczności spędzenia długiego czasu w łazience. Zmień swoją dietę na zdrowszą, unikaj szkodliwego dbanie o siebie nic nie kosztujeCzęsto spotykam się z tym, że kobiety nie dbają o siebie bo po prostu je na to nie stać. Uważają, że takie przyjemności są tylko dla wybrańców. Nie musisz kupować drogich kosmetyków by być zadbaną. Wystarczy tylko trochę chęci a wszystko jest przygotować własne kosmetyki w domu. Wystarczy tylko odrobina chęci by poznać przepisy na domowe kosmetyki. Wybierz się do biblioteki wypożycz książkę o ziołach i wybierz się na spacer. Prawie wszędzie znajdziesz składniki na wiesz np. że zwykła pokrzywa ma bardzo dobre działanie na włosy? Przygotowana z niej płukanka do włosów nie tylko wzmacnia włosy ale i je odżywia. Jeśli jednak jesteś zwolenniczką sklepowych kosmetyków jest na to rada. Bierz udział w różnych konkursach, kto wie może uśmiechnie się do Ciebie los i wygrasz kosmetyki? Branie udziału w konkursach nic nie kosztuje. Wystarczy poświęcić tylko trochę czasu przyłożyć się do konkursowego zadania. W im więcej konkursach będziesz brała udział tym większa szansa na kobieta – dla o siebie dla siebie samejNie rób tego wbrew sobie by tylko przypodobać się innym. Dbając o siebie pamiętaj – rób to wyłącznie dla siebie. Często jest tak, że dziewczyny bardzo dbają o siebie by podobać się swojemu ukochanemu. A on mimo wszystko nie zauważa on naszych starań. Nie jest to jego wina – mało który mężczyzna potrafi zauważyć niewielkie zmiany w wyglądzie. A nas to po prostu zniechęca gdy ktoś nie zauważa, że pracujemy nad sobą. Robiąc to wyłącznie dla siebie osiągniesz większy sukces. Pamiętaj życie ma się tylko jedno i ważne jest o siebie dbać. Twój mężczyzna nie wymaga od Ciebie nic ? Nie przeszkadza mu, że chodzisz zaniedbana ? A ty cieszysz się, że nie musisz robić nic bo i tak Cię kocha? Nie ma większej głupoty niż taka myśl. Dbaj o siebie ! Twoje poczucie piękna powinno wzorować się na twoich odczuciach a nie opiniach innych. To, że podobasz się komuś traktuj jako coś dodatkowego – najważniejsze żebyś Ty czuła się piękna dla mężczyźni nie potrafią mówić komplementów lub robią to zbyt rzadko. Myślimy sobie – skoro nie mówi mi ,że jestem piękna”- to tak nie jest. Zmień swój tok myślenia bądź piękna i zadbana dla siebie samej. Kochaj siebie i każdego dnia dbaj o siebie bo nikt tak nie zadba o nas jak my kobieta – bądź taką już od dziś !Odkładasz pracę nad sobą samym ciągle na potem – zazwyczaj do kolejnego poniedziałku. Nie widzisz teraz potrzeby by np. zacząć ćwiczyć czy zdrowiej się takie myślenie ma sens ? – Dobrze wiesz że kobieta powinna o siebie dbać niezależnie od wieku. Najważniejsze to zapobiegać temu co nadejdzie potem. Nie widzisz teraz zmarszczek na swojej twarzy więc na razie o nich nie myślisz. Pamiętaj jeśli zaczniesz dobrze nawilżać skórę zmarszczki pojawią się o wiele później. Uważasz, że będąc młodą kobieta możesz się wyszaleć i nie martwić się o zdrowie i urodę? Palisz papierosy, nadmiernie pijesz alkohol popadasz w inne szkodliwe nałogi. Pamiętaj z wiekiem coraz trudniej pozbyć się takich nałogów, które nabyłaś będąc nastolatką. Palisz papierosy rzuć to natychmiast ! To nie wpływa dobrze ani na zdrowie ani na urodę. Nie myśl – Jestem młoda nie muszę myśleć o przyszłości. Myśl – Jestem młoda i chcę być zadbaną kobietą! Już teraz zacznij zdrowo się odżywiać, zacznij ćwiczyć regularnie , używaj kosmetyków. Dbaj o swój organizm najlepiej jak potrafisz od dziś a w przyszłości, możesz ominąć wiele z nas jest piękną kobietą!Uważasz się za brzydką ? Uważasz, że nic już Ci nie pomoże? Jesteś tak zakompleksiona, że na wstępie już się poddajesz? Ciągle patrzysz na inne kobiety jakie to one są piękne a jaka ty brzydka ? Przestań porównywać siebie do innych kobiet. Nie myśl ja nigdy nie będę taka jak jak ktoś tam – bo nigdy nie będziesz! Każda kobieta jest jedyna w swoim rodzaju, nie ma takiej innej na świecie. Jest jak nieoszlifowany diament, który trzeba oszlifować aby był jest piękną kobietą -Wystarczy tylko popracować nad sobą by innym pokazać swoje piękno. Dbaj o siebie każdego dnia, pokazuj swoje atuty. Zobaczysz gdy będziesz dbała o siebie tak jak powinnaś poczujesz się pewniejsza siebie! Pewność siebie dodaje skrzydeł, potem jest wszystko łatwiejsze. Nie ma brzydkich kobiet – są tylko zaniedbane . Zadbana kobieta – taką kobietą, może być każda z nas.
7. Dlaczego w rodzinie potrzebny jest ktoś, kto jej przewodzi? 7 Żeby rodzina była szczęśliwa, potrzebny jest ktoś, kto jej przewodzi, czyli głowa rodziny. W 1 Liście do Koryntian 11:3 czytamy: „Głową każdego mężczyzny jest Chrystus, głową kobiety jest mężczyzna, a głową Chrystusa jest Bóg”.
Silna, aktywna, pracowita i wielozadaniowa - taka jest Katarzyna Mirkowska z Braniewa. Realizuje się jako matka i babcia, spełnia się zawodowo, wolny czas spędza aktywnie... Ma wiele pasji. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych! "Być kobietą, być kobietą - marzę ciągle będąc dzieckiem..." Każda z nas chciała kiedyś dorosnąć, aby nosić piękne sukienki i wysokie obcasy. Kim chciałyśmy być? Księżniczkami, nauczycielkami, lekarkami, policjantkami, księgowymi czy piosenkarkami. Nie wszystkie dziecięce marzenia się spełniły, ale niezależnie od tego, co miałyśmy robić, chciałyśmy być po prostu szczęśliwe! - Uważam, że dążenie do szczęścia to naturalna potrzeba człowieka - mówi Katarzyna Mirkowska z Braniewa. - Szczęśliwi ludzie dostrzegają radość w codziennych czynnościach, drobiazgach, otaczającym ich świecie. Fascynująca książka, miłe słowo od pracodawcy, smaczny obiad, ładna pogoda, rodzinne spotkanie, podróż… Do szczęścia potrzebne są zarówno rzeczy wielkie, jak i te maleńkie. Sekretem szczęśliwej kobiety jest to aby osiągnąć równowagę między tym, co robisz dla innych a tym, co robisz dla siebie. Otaczać się zadowolonymi z życia, oddanymi ludźmi, na których zawsze możemy liczyć. Zachować optymizm nawet w trudnych sytuacjach, bo to właśnie one są najlepszą lekcją o życiu. Dbać zarówno o duszę, jak i o ciało. A przede wszystkim nauczyć się czerpać radość z codzienności, szczególnie z prostych słów, czynności i gestów. Pani Katarzyna pochodzi z Malborka. W szkole średniej poznała Roberta, swojego męża. W grudniu 1990 roku pobrali się i pani Katarzyna przeprowadziła się do Braniewa. Jest cudowną mamą dwójki dzieci: Kamili i Jakuba oraz babcią Michalinki. To bardzo aktywna kobieta, dla której rodzina jest najważniejsza. daje sens jej życiu i motywację, by cały czas się rozwijać, spełniać się zawodowo i realizować swoje Motywacja jest tym, czego potrzebujemy aby móc wstawać każdego dnia i skupiać się na naszych obowiązkach i obranych celach. Do działania motywuje mnie przede wszystkim moja rodzina i ludzie, których spotykam na swojej drodze. Motywacja jest tym, czego każdy z nas potrzebuje aby móc wstawać każdego dnia i skupiać się na naszych obowiązkach i obranych celach. Trzeba znaleźć wewnętrzną motywację do spełnienia własnych marzeń. Być silną i sięgać po to, czego pragniesz. Wielki wysiłek z czasem doprowadzi do wspaniałych rezultatów. Z wykształcenia pani Katarzyna jest ekonomistą. Wiele lat pracowała w zawodzie księgowej, od października 2019 jest skarbnikiem w Urzędzie Miasta Braniewo. - Ciężko jest dźwigać kasę całego miasta - śmieje się. - Jest to trudne i odpowiedzialne zadanie. To kolejne wyzwanie w moim życiu. Aktywność fizyczna jest od zawsze w życiu pani Katarzyny. Lubi biegać, spacerować, jeździć na rowerze i na nartach. Nie straszna jej też ani zimna woda, ani ujemne temperatury. Śnieg, mróz czy temperatura wody niewiele powyżej zera wcale jej nie przeszkadza. W tym roku zaczęła morsować i przyznaje, że jest fantastycznie. - W lodowatej wodzie może się zanurzyć praktycznie każdy. Ja weszłam raz i spodobało mi się. Jestem już po 10 lodowatych kąpielach - śmieje się Katarzyna. - Morsowanie wspomaga spalanie nadmiaru kalorii i zbędnych składników w organizmie, co jest spowodowane koniecznością wytworzenia dodatkowej energii cieplnej, dlatego też mówi się, że morsowanie to „generalne sprzątanie – również infekcji”. Oczywiście morsowanie to nie tylko hartowanie w lodowatej wodzie, ale także sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu oraz na poprawę humoru, podczas kąpieli uwalniają się bowiem endorfiny zwane hormonem szczęścia. To naprawdę spora dawka energii, zachęcam do spróbowania. Zawsze elegancka i piękna. Choć ma 51 lat to wyglądu i energii pozazdrościć jej mogłoby wiele młodszych kobiet. - By kobieta była piękna musi być szczęśliwa - tłumaczy. - Aby nasza uroda mogła rozkwitnąć, musimy traktować same siebie dobrze, z szacunkiem i akceptacją. Zamiast wyrzucać sobie wady i niedoskonałości, lepiej skoncentrować się na tym, co w nas wyjątkowe, cenne i wartościowe. Każda z nas bez wyjątku ma to w sobie! Nie każda z nas musi mieć 180 centymetrów wzrostu i być wychudzoną do granic możliwości modelką, by zasłużyć na słowo „piękna”. Kochajcie siebie, dbajcie o siebie i nie zapominajcie o sprawianiu sobie przyjemności, nie tylko w Dzień Kobiet! Pamiętajcie o tym, by się badać zawsze, nawet kiedy jesteśmy zdrowe. To bardzo ważne. Bo wiele z nas wciąż zbyt rzadko się bada – wstydzimy się, boimy, ignorujemy niepokojące objawy i do lekarza zgłaszamy się, kiedy choroba jest już zaawansowana. Dbajmy o swoje zdrowie i życie, kochajmy, bądźmy aktywne i cieszmy się każdą chwilą jaką daje nam los!W życiu tak naprawdę liczy się to, żeby ludzie, byli szczęśliwi, zdrowi i mogli realizować swoje pasje. Żeby umieli się szanować i potrafili się tolerować. - Wszyscy chcemy czuć się potrzebni i kochani. Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, ciepła i nadziei w ciężkich chwilach. Zawsze powinniśmy kierować się własnym sercem, lecz słuchać też naszych współpracowników i bliskich. Trzeba cieszyć się z tego co mamy, bo szczęśliwym nie jest ten, kto ma wszystko, ale ten, kto cieszy się z tego, co ma. A my tak często lubimy narzekać i koncentrować się na „brakach”, nie widząc tego, co „mamy”. Trzeba być życzliwym, uśmiechniętym, spełniać się i realizować swoje pasje. I nie zapominać o ludziach, którzy są obok nas. Kochać ich i akceptować takimi jakimi Karzyńska
Daje to poczucie spełnienia. Czułe słowa i docenienie piękna sprawiają, że kobieta staje się delikatna i rozkwita jeszcze bardziej. Mądry mężczyzna wie, jak pomóc kobiecie, którą kocha, stać się jeszcze piękniejszą. Im lepiej dba o kobietę, tym bardziej ona rozkwita i wypełnia mężczyznę swoją energią.
Wygląd zewnętrzny ma niezwykle ogromny wpływ na to, jak postrzegają nas inni. Stanowi naszą wizytówkę oraz przekazuje drugiej osobie informacje o naszej osobowości. I choć nie szata zdobi człowieka, to jednak nie warto zaniedbywać tej kwestii. Jak dbać o swoje piękno?Jak być piękną i zadbaną kobieta?Jak pielęgnować swoją kobiecość?Jak odnaleźć w sobie kobiecość i zacząć dbać o swój wygląd zewnętrzny?Jak być piękną i zadbaną kobieta?We współczesnym świecie dominuje przekonanie, że idealna kobieta powinna być atrakcyjna fizycznie, wiecznie młoda i ubrana w markową odzież. Nic bardziej mylnego. Idealna kobieta to taka, która jest pewna siebie i dba o swój wygląd zewnętrzny. Nie trzeba nosić rozmiaru XS. Wystarczy tylko systematyczne dbanie o siebie, a przede wszystkim chęci do tego. Nie trzeba używać drogich kosmetyków, nakładać 5 warstw podkładu na siebie czy ubierać się w rzeczy od światowej sławy kosmetyki odpowiednio dobrane do rodzaju cery oraz subtelny makijaż, podkreślający urodę. Warto również zrobić sobie manicure i pedicure, najlepiej u kosmetyczki. Niezwykle istotny jest również strój. Wszystkie elementy garderoby wybieraj odpowiednio do swojej sylwetki, a także kierując się swoim gustem. Musisz być ubrana, ale absolutnie nie "przebrana". Do systematycznych obowiązków kobiecej pielęgnacji należy zaliczyć: kąpiel lub prysznic, wybór odpowiedniego stroju do okoliczności, który podkreśli atuty sylwetki, umycie włosów i ich ułożenie, delikatny make up, który podkreśli urodę, manicure,higiena. Jak pielęgnować swoją kobiecość?Kobiecość stanowi źródło siły, motywacji i chęci do działania. Daje nam przyjemność i satysfakcję. Aby w pełni z niej korzystać, musisz ją pielęgnować. Po pierwsze, najważniejsza jest akceptacja siebie, swoich wad i ewentualnych mankamentów sylwetki. Pokochaj siebie taką, jaką jesteś. To klucz do sukcesu. Po drugie, niezależnie czy jesteś singielkami, mężatkami, mamy dzieci lub nie, dbanie o swój wygląd zewnętrzny to Twoje niezbywalne prawo i przyjemny zapominaj o tym. Pielęgnowanie kobiecości sprawi, że będziesz czuła się szczęśliwa. Dbanie o swój wygląd zewnętrzny to czynność, którą masz robić dla siebie, a nie dla innych. Wybierz się na zakupy, kup sobie seksowną bieliznę lub mini sukienkę. Zrób sobie makijaż, a usta pomaluj czerwoną szminką, będącą atrybutem kobiecości. Zafunduj sobie wizytę u kosmetyczki i fryzjera. Należy Ci się!Jak odnaleźć w sobie kobiecość i zacząć dbać o swój wygląd zewnętrzny?Natłok obowiązków, macierzyństwo czy stały związek to jedne z głównych powodów zaniedbania. Wiele kobiet rezygnuje z dbania o wygląd fizyczny, zamieniając elegancką sukienkę na dresy, a ułożone włosy na te spięte w kok. W ten sposób pozbawia się kobiecości, sprowadzając swoją rolę do tzw. ”kury domowej”. Aby odnaleźć w sobie kobiecość, musisz zacząć myśleć o sobie. Zacznij od wyglądu zewnętrznego. Jego poprawa będzie miała korzystny wpływ na Twoją motywację oraz pozytywne myślenie. Atrakcyjny wygląd, samoakceptacja świadczy o zdrowiu psychicznym. Pozwala to na bycie spełniona i szczęśliwą. Zacznij od skompletowania garderoby, zapisania się do kosmetyczki oraz fryzjerki. Pamiętaj, że Twój wygląd to Twoja wizytówka!Artykuł powstał we współpracy z portalem kobiecym Data publikacji: 2019-11-08, ostatnia zmiana: 2019-11-06
Default Sales Page Body Content Pellentesque habitant morbi tristique senectus et netus et malesuada fames ac turpis egestas. Vestibulum tortor quam, feugiat vitae, ultricies eget, tempor sit amet, ante. Donec eu libero sit amet quam egestas semper. Aenean ultricies mi vitae est. Mauris placerat ele
Celem każdego faceta powinno być uszczęśliwienie damy swego serca. Gdy jest zadowolona, rośnie jakość waszego związku. I wtedy Ty też stajesz się szczęśliwszy. Cóż, z egoistycznego punktu widzenia- postaraj się być jak najlepszym partnerem dla własnego dobra. Kobieta jest dużo bardziej podatna na szybkie zmiany humoru, niż Ty. Rzeczy, które dla Ciebie są błahe i nieważne, jej mogą szybko obniżyć nastrój. Z drugiej jednak strony- naprawdę nie potrzeba wiele, by się uśmiechnęła. Często drobne gesty dają wspaniałe rezultaty. Ten artykuł podpowie Ci, jak możesz sprawić, by czuła się przy Tobie jak księżniczka. Rób jej masażZachwycaj się niąPozwól jej się dłużej wyspaćPrzytulaj ją „bez okazji”Zrób jej smoothie z dużą ilością kakaoOrganizuj atrakcjeSłuchaj i zadawaj pytania Rób jej masaż Nie wszyscy mogą sobie pozwolić na codzienną wizytę w spa. A jak pokazują badania, masaż ma na ciało zbawienny wpływ. Przede wszystkim znacząco obniża poziom hormonów stresu (czyli Twoja dziewczyna będzie mniej drażliwa i nerwowa). Ponadto podnosi poziom oksytocyny, znanej jako hormon przywiązania (a jej wysoki poziom to gwarancja długiego związku). Możesz klasycznie masować jej plecy, ugniatając albo szybko uderzając dłońmi ustawionymi w pozycji „karate” (Uderzaj bardzo lekko. Nie połam jej, ok?). Genialnym patentem jest też ugniatanie łydek (te mają tendencję do spinania się w ciągu dnia, więc właśnie dlatego często mamy na nich skurcze), a dopełnieniem całości- masaż stóp. Rozpieszczaj ją kilka razy w tygodniu taką domową dawką rozkoszy. Gdy będziesz to robić codziennie, za szybko się przyzwyczai i znudzi. Natomiast 10 minut co drugi, czy trzeci dzień sprawi, że każdej koleżance będzie się Tobą chwalić. Zachwycaj się nią Każda kobieta pragnie czuć się piękna i wyjątkowa. Ankiety uliczne pokazują, że niestety ogromna większość pań uważa siebie za nieatrakcyjne. I Ty musisz to zmienić, rozumiemy się? Patrz na nią tak, jak utuczone amerykańskie dziecko patrzy na kanapki z masłem orzechowym i dżemem. Chwal ją, ale nie takimi oklepanymi słowami jak „ale masz piękne oczy”. Wymyśl coś swojego. Pochwal jej charakter. Powiedz, jak dobrze przy niej się czujesz. To mocniej zapada w pamięć niż zwyczajne komplementy na temat jej urody, których pewnie słyszała milion. Pozwól jej się dłużej wyspać Udowodniono, że kobieta potrzebuje przeciętnie o godzinę więcej snu niż facet. To przez hormony, nic nie zrobisz. Jeśli musi rano wstawać do pracy, być może staje się przez to nieprzyjemna i narzeka. A chyba wolisz, gdy jest wypoczęta i wesoła, nie? Tak więc bądź mężczyzną i zadbaj o nią. Tobie się nic nie stanie, gdy nastawisz budzik pół godziny wcześniej i zrobisz jej śniadanie, albo odśnieżysz szybę w samochodzie. Kilka takich drobnych gestów na tydzień i już jesteś o sto mil do przodu przed leniwymi gośćmi, którzy śpią w czasie gdy Ty inwestujesz swój czas i energię dla ukochanej. Kurde, która dziewczyna nie chciałaby mieć takiego opiekuńczego partnera? Przytulaj ją „bez okazji” Wielu z nas ma ochotę na pieszczoty tylko przez aktem seksualnym. I to jest duży błąd, panowie! Jeśli jesteś czuły tylko w trakcie gry wstępnej, Twoja luba pomyśli, że robisz to jedynie w nadziei na „nagrodę”. Dlatego Twoim zadaniem niech będzie okazywanie jej, że ją kochasz jak najczęściej, ot tak, w trakcie dnia. Wiesz, dla Ciebie to oczywiste, że się kochacie, ale dla niej może niekoniecznie. Kobiety bardzo często lubią sobie wkręcać różne głupoty, więc jeśli będziesz oschły, może pomyśleć, że Ci nie zależy. A przecież zależy, mam rację? Przytulanie potrafi o 200% podnieść poziom hormonów szczęścia, więc to cholernie dobry myk na udany dzień. Że już nie wspomnę o pocałunku. Niech czuje, że jesteś blisko. Nie tylko w sensie fizycznym, a przede wszystkim w emocjonalnym. To bardzo wzmocni waszą relację. Zrób jej smoothie z dużą ilością kakao Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego sięgamy po czekoladę, gdy jesteśmy smutni? Pierwszą odpowiedzią jest cukier. To on daje nam kopa serotoninowego, poprawiając nastrój. Sedno sprawy natomiast tkwi w brązowym proszku. Nie dość, że jest bombą przeciwutleniaczy (które redukują ryzyko zawału i nowotworu, spowalniają proces starzenia się i niwelują zmęczenie), to ma w sobie fenyloetyloaminę. Jest to związek budową przypominający amfetaminę, tylko że naturalnie występuje w naszym mózgu. Odpowiada za tak zwaną euforię biegacza i za stan zakochania. Surowe kakao ma bogatszy skład niż przetworzone termicznie, więc od czekolady lepsze będą orzeźwiające koktajle owocowe. Smoothies można zrobić prawie ze wszystkiego, poszukaj w internecie. Takie zdrowe śniadanko wpłynie pozytywnie na jej nastrój i ją pobudzi. Wykazano, że kakao znacznie redukuje symptomy PMS! I jest też afrodyzjakiem. Nic tylko korzystać 😉 Organizuj atrakcje Zabójcą większości związków jest nuda i rutyna. Dlatego, jeśli jesteś kanapowym Januszem, który żłopie piwo i marnuje życie na oglądanie seriali, wstydź się. Naprawdę szkoda czasu na takie gówniane zajęcia, poszukaj czegoś, co zapewni wam obojgu dawkę emocji. Masz jakieś lodowisko w pobliżu? No to cyk na łyżwy. Może lunapark? Może rajdy samochodowe? Albo skok ze spadochronem? No co, boisz się? Czy wolisz wydać kasę na gry komputerowe? Prawda jest taka, że szarość i przeciętność odchodzą do lamusa. Każda kobieta lubi facetów z pasją, pełnych energii, umiejących fajnie zorganizować czas. Takich, którzy korzystają z życia. Myślisz, że dlaczego wiele dziewczyn w stabilnych związkach wypala się i odchodzi do tak zwanych bad-boyów? Bo ci przynajmniej potrafią sprawić, że kobiecie przyspieszy tętno. Nie są nudziarzami. Jeśli więc waszym najlepszym wspólnym zajęciem jest patrzenie, jak trawa u sąsiada żółknie, dla swojego dobra rusz czym prędzej cztery litery i zapewnij jej rozrywkę. Słuchaj i zadawaj pytania Facet ma nie tylko pełnić funkcję opoki, pomocnika i kochanka. Ma także być wiernym przyjacielem. Bo przecież łączy was silna więź. I powinniście się doskonale znać, ufać sobie. A nic tak nie zbliża ludzi, jak rozmowa. Ale nie mówię tu o gadce-szmatce bez wczucia się i bez głębszego sensu. Mam na myśli interesującą, żywą rozmowę. Wielu z nas, panowie, jest fatalnymi słuchaczami. Czytamy gazetę i przytakujemy jej na wszystko. A potem się dziwimy, że jest dym. -Kochanie, dobrze w tym wyglądam? -yhyyymm. -a nie za duży dekolt? -yhymmm. -słuchasz mnie w ogóle? -yhymmmm. -jestem gruba, nie? -yhymmm. No i właśnie się wkopałeś. Pamiętaj, że musisz być obecny. Musisz skupić na niej uwagę. Bo jeśli tego nie zrobisz, znajdzie kogoś, kto będzie skupiał. Rozmowa to doskonały środek do zrozumienia jej potrzeb i forma wymiany spostrzeżeń, wyrażania uczuć czy poglądów. Tak więc korzystaj z niej rozumnie i świadomie. Słuchaj, pytaj, by wiedziała, że to naprawdę Cię interesuje. Wyciągaj wnioski i stawiaj tezy. Jeśli będziesz dobrym rozmówcą, naprawdę dużo łatwiej będzie Ci się żyło w związku. Artykuł przygotowany przy współpracy z czytelniczką, która zechciała podzielić się tu swoimi przemyśleniami
Read Była szczęśliwa. from the story Zorza by Rebeliantka999 (Rebeliantka) with 5 reads. dreams, young, usa. Jess zasnęła. Po przeczytaniu wyników po prostu z
Na skróty:Szczęście pochodzi z zewnątrzSzczęście masz w sobieCebulowa teoria szczęściaWychowanie do szczęściaEfekt PollyannyJuż niedługo Boże Narodzenie, wcześniej Wigilia, a później Nowy Rok. Sezon na „Wesołych świąt i szczęśliwego nowego roku!” uważam za otwarty 😀 Czego najczęściej sobie życzymy? No dobra, wiem, że zdrowia 😀 Ale w sumie to chodziło mi o szczęście, bo, jak to mówią, na Titanicu wszyscy zdrowi byli, tylko im szczęścia zabrakło 😉 I o tym będzie dzisiejszy artykuł. O szczęściu i o tym, jak być szczęśliwym człowiekiem. No i o cebuli. O szczęściu, bo mamy sezon na życzenia. A o cebuli, bo jestem Polką i piszę do Polaków 😀 No dobra, nie dlatego, ale o tym to jest szczęście? Jak stać się szczęśliwym człowiekiem? Jak żyć, aby być szczęśliwym? Nie tylko Ty i ja się nad tym zastanawiamy. Całkiem niedawno, bo około 1998 roku (szlag, to już 21 lat, poczułam się właśnie staro), niejaki Martin Seligman wygłosił przemówienie do członków Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego. Stwierdził w nim, że pora na zmiany. Czas przestać się zajmować tylko ludzkimi słabościami (nałogami, patologiami, itp.), a zacząć stawiać na ludzką siłę. Bo chodzi o to, żeby nie wpadać w błoto, a nie żeby reagować dopiero, gdy się w błoto wpadnie. Tak powstała psychologia pozytywna, która, jak słusznie podejrzewasz, zajmuje się dobrostanem psychicznym, czyli po naszemu – szczęście ma swoje składowe: składniki afektywne (emocje, czyli to co odczuwamy) oraz poznawcze (oceny, czyli to, jak patrzymy na świat). Na oba te składniki wpływ ma nasza osobowość, to co robimy (czyli nasze aktywności), warunki w jakich żyjemy oraz zdarzenia jakie mają miejsce w naszym życiu. Z kolei konsekwencjami poziomu bycia szczęśliwym, są relacje społeczne, zdrowie oraz osiągnięcia skrócie: Twoja osobowość, to co robisz i to co Ci się przydarza, wpływa na Twoje poczucie szczęścia. A to z kolei, wpływa na Twoje zdrowie, relacje z innymi i Twoją w teoriiJak we wszystkich dziedzinach, również w psychologii pozytywnej badacze się podzielili. Jedni twierdzą, że to, że nam się dobrze w życiu wiedzie, sprawia, że jesteśmy szczęśliwi. To są ci z grupy teorii hedonistycznych (tu szczęście przychodzi ze świata). Drudzy natomiast uważają, że jest odwrotnie. Dlatego, że jesteśmy szczęśliwi, dobrze się nam w życiu dzieje. To grupa teorii eudajmonistycznych (tu szczęście pochodzi z Ciebie, z Twoich wyjaśnień rzeczywistości).Jako człowiek lubiący panowanie nad własnym życiem, skłaniam się bardziej ku tym drugim. Odnoszę wrażenie, że myśląc tak, mogę zdecydowanie bardziej wpływać na to, co się dzieje w moim życiu. Sama decyduję o tym, czy jest szczęśliwe. Mogę mieć więcej siły do działania, niż będąc zależną tylko od okoliczności zewnętrznych. Jednak jest jeden kruczek – w tym ujęciu, za brak szczęścia można obwiniać tylko siebie, a nie każdy chce przyjąć na siebie odpowiedzialność za swoje życie. Zrobiło się zbyt filozoficznie, więc może idźmy dalej 😀Być szczęśliwym dzięki światuBył sobie taki człowiek, Veenhonen zdaje się, który twierdził, że wszystko rozbija się o zaspokojenie potrzeb. A że uniwersalny instrument do zaspokajania potrzeb to pieniądze, to uznał, że dobrostan psychiczny zależy od dochodów 😀Obraz Gerd Altmann z PixabayMyślę, że wielu się z nim zgodzi, że być szczęśliwym, to więcej zarabiać. Ale tu wchodzi na scenę nasz Czapiński ze swoją Diagnozą Społeczną. Pan Czapiński prowadzi od lat badania nad poziomem zadowolenia z życia Polaków i szeroko opisuje, jak być szczęśliwym. Dzięki tym badaniom (istnieją też inne, ale te są polskie, dlatego je biorę pod uwagę) wiemy, że owszem, istnieje zależność pomiędzy wysokością Twoich dochodów, a tym czy czujesz się szczęśliwy. Najbardziej szczęśliwi są jednak Ci „nie za biedni, nie za bogaci”. Poziom szczęścia rośnie tylko do pewnego poziomu dochodów. Potem z teorii hedonistycznych jest teoria kontekstu. Tutaj od tego, co się dzieje zależy, czy jesteś szczęśliwy, czy też nie. Tylko wszystko zależy w sumie od Twoich ocen sytuacji. Czy uznasz ją za dobrą czy za złą i jak bardzo. Istnieją też dwie inne teorie z tego nurtu: teoria adaptacji i dystansu. Pierwsza mówi o tym, że człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja – zarówno do tego co bardzo pozytywne, jak i negatywne. Po pewnym czasie wszystko osiąga początkowy status quo. Natomiast teoria dystansu odnosi się do tego, co już było w przeszłości i mówi o tym, że większy wpływ mają na nas zdarzenia, które mają się odbyć niedługo niż te w dalszej szczęśliwym dzięki sobieDobra, przejdźmy do części właściwej, czyli trochę teorii o tym, jak byc szczesliwym, a raczej o tym, jak wielki wpływ my sami mamy na nasze od największej szychy psychologii pozytywnej wśród ludzi, czyli wracamy do Martina Seligmana i jego teorii autentycznego szczęścia. Sama nazwa brzmi nieźle 😀 Potem jest już trudniej. Jak lubię tego psychologa, tak uważam, że trochę zaszalał z nazwami różnych pojęć. Ale do być szczęśliwym według Seligmana? Teoria autentycznego szczęścia, opiera się głównie na tym, by w życiu poszukiwać raczej trwałych gratyfikacji (czyli tego, co daje nam prawdziwe życiowe flow) niż nietrwałych przyjemności (cielesnych czy innych, w każdym razie chwilowych i ulotnych). Autentycznie szczęśliwego życia, czyli jak być szczęśliwym, można się nauczyć, wykorzystując swoje mocne strony. Najpierw je poznać, a później wzmacniać podejmując różne życiowe wyzwania. Te nasze mocne strony Seligman nazwał zaletami sygnaturowymi. Jest ich 24 i u każdego z nas tworzą indywidualne teoria wyróżnia trzy poziomy życia. Pierwszy to życie przyjemne, oparte tylko na chwilowych doznaniach przyjemnościach, uczuciach. Drugi, wyższy poziom, zawiera w sobie również gratyfikacje, czyli czynności, które uruchamiają w nas stan flow – to życie dobre, zaangażowane. Skupione nie tylko na chwilowych przyjemnościach, ale też na tym, co nas właściwie pobudza do działania i daje nam autentyczne szczęście, trwające znacznie dłużej niż wykonywanie danej czynności. Trzeci, najwyższy poziom, to życie sensowne, wykorzystujące swoje zalety sygnaturowe nie tylko, by samemu być szczęśliwym, ale też do tworzenia szczęścia innych. Seligman twierdzi, że połączenie przyjemności, gratyfikacji (flow) i sensu daje nam życie pełne, czyli autentycznie teraz czas na cebulę. Co ma piernik do wiatraka, a raczej cebula do szczęścia? Szczęście też jest jak cebula 😀Cebulowa Teoria SzczęściaTo nie jest moja nazwa 😛 Wymyślił ją Janusz Czapiński. Rety, właśnie do mnie dotarł ten zbieg polskości. Cebula i Janusz w jednym. Niesamowite. Okey, wracamy do teoria wyróżnia trzy warstwy szczęścia: wolę życia, subiektywny dobrostan psychiczny oraz bieżące doświadczenia i satysfakcje życia to niezmienny, obiektywny standard szczęścia danej osoby. Jest to poziom najgłębszy i zdeterminowany genetycznie. Warstwa pośrednia, to subiektywny dobrostan psychiczny, na który składa się to, co pochodzi z zewnętrznego świata i z wnętrza człowieka. Najbardziej zewnętrzna warstwa to surowe, bieżące doświadczenia życiowe, które można sprawdzić obiektywnie (np. utrata pracy) i satysfakcje cząstkowe (które odnoszą się do konkretnych dziedzin życia, np. zadowolenie z życia seksualnego). Działanie tych trzech składowych to trochę, jak działanie poziomicy: nieważne jak byś nią machał, zawsze pęcherzyk powietrza ustawi się we właściwym poziomie. Ten pęcherzyk to właśnie wola życia. Ma swój stały poziom i niezależnie od wydarzeń życiowych, stabilizuje całość i przywraca dobrostan do właściwego danej osobie życia chroni przed trwałym obniżeniem motywacji do działania oraz umożliwia obronę Twoich pozostałych zasobów osobistych. Bez tego, w przypadku pogorszenia sytuacji życiowej, człowiek utraciłby motywację, chęci do działania, a co za tym idzie, nawet chęć do życia ogólnie. Dzięki zaś odzyskaniu stabilizacji, na poziomie woli życia, może zacząć działać, by poprawić swoja sytuację. Dlatego właśnie na świecie więcej jest ludzi szczęśliwych – ponieważ wola życia gwarantuje przetrwanie człowieka, a pamiętaj, że to gwarantuje przetrwanie do szczęściaSeligman twierdzi, że każdy z nas może się nauczyć, jak być szczęśliwym – wszystko zależy od tego, jaki styl wyjaśniania sytuacji życiowych stosujemy. Kształtuje się on w dzieciństwie, a krystalizuje około 8 roku życia. Mamy trzy źródła wpływu na tworzenie się stylu wyjaśniania u człowieka: styl wyjaśniania matki, krytycyzm dorosłych oraz kryzysy życiowe u Kevin Phillips z PixabayStyl wyjaśniania matki wpływa w sposób bezpośredni na to, jak bardzo pozytywnie dziecko uczy się odbierać rzeczywistość. To właśnie mama ma największy wpływ na małe dziecko, a więc przejmuje ono jej sposób funkcjonowania i postrzegania świata ludzi. Uczy się go jako najwłaściwszego. Seligman w przeprowadzonych badaniach dowodzi, że dzieci mają bardzo podobny styl wyjaśniania do matek, natomiast prawie wcale nie przypomina on stylu wyjaśniania źródło to krytycyzm dorosłych, głównie rodziców i nauczycieli, bo to oni są dla dziecka najważniejsi. Jeśli krytykując dziecko będziemy często skupiać się na tym, co stałe i ogólne (np. nie jesteś dobry z matematyki) to dziecko na tej podstawie tworzy sobie obraz samego siebie. Natomiast jeśli zwracamy w krytyce uwagę na zjawiska, które trwają krótko i mają ograniczony zasięg, to dziecko uczy się postrzegać problem jako kwestię do rozwiązania. Sytuację, którą można zmienić. Pamiętaj, krytykuj zachowanie, sytuację, a nie źródło odnosi się do kryzysów życiowych u dzieci. To właśnie trudne doświadczenia są tym, co wpływa na kształtowanie się stylu wyjaśniania równie mocno, co styl wyjaśniania matki oraz krytyka dorosłych. Chodzi tutaj głównie o naturę strat i urazów, których doświadczają dzieci. Jak twierdzi Seligman: „Jeśli po pewnym czasie wszystko wraca do stanu pierwotnego, to dziecko wyrabia sobie pogląd, że niepowodzenia można przezwyciężyć, że straty nie są nieodwracalne. Jeśli jednak są one stałe i mają zasięg uniwersalny, to nasiona bezradności zapadły głęboko i po pewnym czasie zaczną kiełkować”.Co zrobić żeby być szczęśliwym? Efekt sięgam pamięcią, czułam się szczęśliwa. Czy to znaczy, że miałam dotychczas lekkie życie, bez zmartwień, kłopotów i wielkich tragedii? E, nie prawda. Zwykle spotykałam się z opinią, że jeszcze zobaczę, życie mi pokaże jakie jest straszne. Tylko, że to życie dało mi już w kość, do tego stopnia, że pewnego dnia zrobiłam sobie wycieczkę do psychiatry. Wyszłam z receptą na leki. A potem kilka miesięcy spędziłam na psychoterapii 😀 Więc nie, nie było jakoś specjalnie lekko. No to dlaczego, do kurki nędzy, twierdzę, że byłam szczęśliwa? Bo byłam. Zawsze byłam. Sekret tkwi właśnie w sposobie wyjaśniania tego, co nas spotyka. Dzięki temu możesz zmienić wszystko. Jeśli tylko Rondell Melling z PixabayJako dorastająca dziewczynka trafiłam na książkę Eleanor H. Porter „Pollyanna”. Główna bohaterka to mała, osierocona dziewczynka, która po śmierci ojca, trafia do domu zgorzkniałej ciotki i w sumie odmienia życie całego miasteczka na lepsze. Pollyanna uczy ich wszystkich gry w zadowolenie. Może niech sama Ci opowie, o co w tej grze chodzi: – Och, panienko! – zaprotestowała chwilę szły w milczeniu. Robiło się coraz ciemniej. Pollyanna mocniej chwyciła rękę swojej nowej przyjaciółki. -A jednak cieszę się, że trochę się wystraszyłaś… Tak troszeczkę, bo przecież przyszłaś po mnie… – mówiąc to, zadrżała. -Moje słoneczko! I do tego pewnie jesteś głodna. Obawiam się, że… dostaniesz tylko chleba i mleka i zjesz ze mną w kuchni. Ciotka nie była zadowolona… wiesz, że nie zeszłaś na kolację. (…) Przykro mi z powodu tego chleba i mleka, naprawdę bardzo mi przykro. -A mnie nie jest przykro, cieszę się. -Cieszysz się? Dlaczego? -Bo lubię chleb i mleko, i będę jadła razem z Tobą. Czy to dziwne, że się z tego cieszę? -Ty to się chyba cieszysz ze wszystkiego – odrzekła Nancy zdławionym głosem, bo przypomniała sobie, jak Pollyanna dzielnie próbowała polubić niemiły pokój na poddaszu. Pollyanna roześmiała się cicho. -Wiesz, to jest taka gra. -Gra? -Tak, gra w to, żeby się po prostu cieszyć. -Cóż Ty opowiadasz? -No, naprawdę gra. Tatuś mnie jej nauczył, i jest cudowna – wyjaśniła Pollyanna. – Graliśmy w nią stale, od moich najmłodszych lat. Nauczyłam też w nią grać panie z Koła Opieki… niektóre. -Na czym to polega? Wiesz, w grach nie jestem najmocniejsza… (…) -Zaczęliśmy w nią grać, kiedy wśród darów znaleźliśmy parę drewnianych kul. -Kul?! -Tak. Bo ja chciałam mieć lalkę i tatuś o nią poprosił, ale kiedy zebrano dary, pani z Opieki napisała, ze nikt nie dał lalki, tylko parę dziecinnych kul, takich dla kaleki. Przesłała je więc, sądząc, że może przydadzą się jakiemuś dziecku. I właśnie wtedy zaczęliśmy grać. -Naprawdę trudno mi sobie wyobrazić grę, która mogłaby mieć coś z tym wspólnego. Coś podobnego! – stwierdziła Nancy niemal zirytowana. -Ależ ona istnieje! Polega na tym, żeby znajdywać we wszystkim coś dobrego, radosnego… Obojętne co. I cieszyć się tym (…). -Boże mój! Nie widzę nic, czym można by się cieszyć, kiedy zamiast lalki dostaje się parę kul dla inwalidy! (…) -Ojejku! Cieszyć się z tego, że tobie nie są potrzebne! – zawołała triumfalnie Pollyanna. – Widzisz, to takie proste, kiedy już się wie jak! Nie wiem, ile miałam lat, gdy pierwszy raz to czytałam, ale zaintrygowała mnie ta gra i postanowiłam spróbować. I tak gram po dziś dzień. Tylko teraz już z automatu. Ale pamiętam, jak kombinowałam jako dziecko i wcale nie było tak łatwo! Bo zmiany swojego sposobu funkcjonowania, własnych myśli, nie są sobie, że Gra w zadowolenie Pollyanny ma również swoją nazwę w psychologii – to efekt Pollyanny. Chodzi w nim o doszukiwanie się dobrych rzeczy we wszystkim co nas spotyka, jednocześnie ignorując niedogodności. Brzmi dość wesołkowato i dziecinnie, co? Ale działa. Nawet w największej dupie życiowej. Zaręczam. Dzięki tej grze znajdziesz szczęście, a co za tym idzie, więcej energii. Grozi to jednak tym, że ludzie zaczną Ci zazdrościć i twierdzić, że widocznie masz jeszcze małe doświadczenie życia 😀Podsumowując. To, czy czujesz się szczęśliwy, czy nie, zależy od Ciebie i Twoich wyborów. I w zasadzie tylko od tego. We wszystkim, co nas spotyka, możemy znaleźć pozytywy i to na nich skupić swoją uwagę. Z początku to trudne, ale warto. Pamiętaj, twoje szczęście jest w Tobie. Pozwól sobie na nie, mimo, że w naszym kraju w dobrym tonie jest bycie nieszczęśliwym i narzekającym na wszystko 😉
Zniknij na moment z jej życia. Spraw, by zdała sobie sprawę z tego, że gdy czuje się smutna i samotna, oznacza to, że brakuje jej ciebie. Dzięki temu doceni twoją obecność i uświadomi sobie jak wiele dla niej znaczysz. Wówczas bądź przy niej, zapewnij, że zawsze ją wysłuchasz i zrobisz wszystko, by była szczęśliwa i kochana.
Pieniądze podobno szczęścia nie dają, uroda przemija a miłość wygasa. O co więc w życiu tak naprawdę chodzi i jak być szczęśliwą kobietą? Na to pytanie odpowiada Justyna Krawczyk, Style Coach Pamiętam ten dzień, gdy zaczynając swoją pracę jako Osobista Stylistka, przyniosłam Ewie do garderoby kolejną sukienkę. Wyglądała pięknie ale wcale się tak nie czuła. Płakała i wybrzydzała, że nogi nie takie i biust mógłby być większy. Robiłam co mogłam ale szybko zrozumiałam, że kobietom do szczęścia wcale nie jest potrzebna nowa, piękna sukienka, tylko wiara, że i bez niej są wspaniałe i wartościowe. WIARA W SIEBIE CZYNI CUDA Tamtego dnia zdecydowałam się na szkołę w Londynie, która łączy przemianę wewnętrzną z pracą Life Coach-a. Style Coaching Institute stawia na metamorfozę wyglądu ale tylko wtedy, jeśli może stać się ona motorem do kolejnych, głębszych zmian. Rok studiów przyniósł fantastyczne efekty. Wiem już jak pracować z kobietami, abym nie musiała usilnie ich przekonywać, że są piękne, takie jakie są. Piękny wygląd najczęściej dodaje nam odwagi i pewności siebie. Ale na tym nie poprzestajemy. Wykorzystujemy go do dalszej pracy, po to, aby kobiety miały odwagę sięgać po dużo piękniejsze i trwalsze efekty. Wspólnie dokonujemy zmian w obszarach z których nie jesteśmy zadowolone i z każdą zmianą przychodzi coraz większa pewność siebie i wiara we własne możliwości. I właśnie o to chodzi! KOBIETA PEŁNA MOCY Kiedyś zastanawiałam się po co i do czego było mi trudne dzieciństwo. Dlaczego przez tak wiele lat zmagałam się z niską samooceną, kompleksami i brakiem wiary w siebie. Jestem pewna, że to dar z którego dziś mogę czerpać same korzyści. Rozumem kobiety doskonale a dzięki temu, że sama przeszłam ogromną przemianę wiem, że one też mogą to zrobić. Kobiety z którymi pracuję patrzą na mnie i wiem, że dodaję im siły i wiary w to, że zmiana jest możliwa. No bo jeśli ja odmieniłam swoje życie, uwierzyłam w siebie, stałam się pewną siebie kobietą, realizującą swoje marzenia, to dlaczego z nimi miałoby być inaczej? MARZENIA SĄ PO TO, ABY JE SPEŁNIAĆ Pewnie nie raz to słyszałaś i może uznajesz, że to banał… że nie wszystkim marzanie się spełniają, i że inni to mają szczęście, a Ty nie. Tak też uważały moje klientki i kursantki szkoleń, które w pewnym momencie przestały czekać, aż marzenia się spełnią, albo ktoś za nie je spełni. Wzięły życie w swoje ręce, pożegnały się z tym, co je hamowało i zaczęły uparcie dążyć do celu. I wiesz co się stało? Zrobiły to! Jedna marzyła o tym, aby zostać Personal Shopper i została. Inna chciała otworzyć swój butik z ubraniami i otworzyła. Kolejna marzyła o studiu urody i po wielu miesiącach pracy otworzyła i prowadzi je z powodzeniem. Pamiętam, gdy sześć lat temu ja otwierałam swoją firmę Jak Być Szczęśliwą Kobietą. Stałam się pierwszą w Polsce licencjonowaną Style Coach z misją wypisaną na czole: chcę pomagać kobietom! Mnóstwo osób mówiło mi, że to się nie uda. Chcesz wiedzieć czy mieli rację. Nie, nie mieli! Potem zapragnęłam otworzyć swoją szkołę dla wszystkich tych, którzy marzą o pracy w zawodzie Osobistej Stylistki czy Kreatora Wizerunku. Pragną żyć po swojemu i robić w życiu to, co kochają. I tak oto powstała Szkoła Stylistek New Style Academy w której co miesiąc odbywają się szkolenia na które przyjeżdżają kobiety z całej Polski. To szkoła wyjątkowa, bo łączy wygląd zewnętrzny z psychologią pozytywną. Uczymy nie tylko analizy sylwetki czy doboru kolorów ale też pozytywnego myślenia i dodajemy wiary w siebie. Napisałam i wydałam też książkę „Jak Być Szczęśliwą Kobietą – 15 kroków”, uruchomiłam kurs online, dzięki któremu kobiety same mogą pracować nad swoją pewnością siebie. Stworzyłam też kurs online dla Stylistek, które wolą się uczyć we własnym tempie. Codziennie wykonuję pracę, którą kocham. Powiedzieć Ci w skrócie jak do tego doszłam? Rozprawiłam się ze swoją niską samooceną, uwierzyłam w siebie, zmieniłam swoje życie, postawiłam na prawdziwe wartości i fantastycznych ludzi a potem rozpisałam swoje marzenia, które po prostu krok po kroku zaczęłam realizować. Jeśli ja mogłam, to Ty też możesz! Trzymam za Ciebie kciuki, Justyna Krawczyk Autorka tekstu: Justyna Krawczyk, pierwsza w Polsce licencjonowana Style Coach, osobista stylistka i life coach w jednym. Absolwentka Style Coaching Institute w Londynie. Właścicielka marki Jak Być Szczęśliwą Kobietą oraz New Style Academy (Szkoła Stylistek).
1. Będziesz się lepiej czuć. To, jak wyglądamy, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Gdy człowiek jest rozmemłany, źle ubrany, nieuczesany, nic go nie cieszy, mnóstwo rzeczy go irytuje, a jego samoocena spada na łeb na szyję. Patrzy na siebie w lustrze i myśli: "Boże, jaka ze mnie sierota".
Na co dzień wydaje mi się prostym udźwignięcie świata. Mojego małego świata – rodzinnego, zawodowego, hobbystycznego. Przebogatych światów moich dzieci, współmałżonka. Aż tu siadam sobie pewnego wieczoru w cichym, uśpionym domu, gdzie każdy z domowników snuje już swoje marzenia senne i ukradkiem, aby nie przerwać ciszy, ocieram płynące po policzkach łzy. Uświadamiam sobie, że nie daję rady, że życie jest za bogate, aby wszystko zapakować do kieszeni i nie ugiąć pleców pod jego ciężarem. Tyle w nim możliwości, a tylko niektóre dla mnie (jestem zachłanna i chciałabym wszystko). Tyle w nim przystojnych mężczyzn, a tylko jeden wybrany na zawsze. Tyle luksusowych samochodów, domów, których nigdy nie będę posiadać. Tyle kwiatów, a tylko nieliczne zakwitną w moim ogrodzie. Dzieci mają tyle marzeń. Nie spełnię ich wszystkich, nie uchronię od rozczarowań, nie obronię przed głupimi ludźmi. Nie spełnię wszystkich oczekiwań swojego męża, nie zawsze obdarzę go uśmiechem, zrozumieniem, dobrym spojrzeniem, uwagą, cierpliwością, seksownym ciałem. Piszę to bo pojawił się Kubuś, a wraz z nim wiele radości do łez, ale i krótkie noce, uczucie jakiegoś dziwnego bezwładu w rękach, po niepoliczalnej już godzinie przeciwkolkowego kołysania i tulenia. Uginanie kolan po kolejnym przenoszonym kilometrze. Apetyt na wszystko przy równoczesnym jedzeniu chleba z masłem i sałatą oraz piciu hektolitrów wody na zmianę z herbatką koperkową, by zminimalizować bóle brzuszka. Przewraca mi ta Cudowna Istotka świat do góry nogami. Ogródek, który miał być w tym roku wzorowy, zarósł prawie po pas. Niepofarbowane włosy przypominają że nie mam już 18 lat. Brak cierpliwości i poddenerwowanie zaprzecza mojemu obrazowi idealnej mamy i żony. Nawet pranie, które wisi trzeci dzień na suszarce, błagając o ściągnięcie nie robi już na mnie wrażenia. …życie jest za bogate, aby zapakować je do kieszeni i nie ugiąć pleców pod jego ciężarem. Niech więc sobie płynie obok, niech się przelewa…Ja za chwilę zabieram dzieci i idę na plac zabaw, aby nie stracić ostatniego uśmiechu. Co z tego, że w niepofarbowanych włosach, im to nie przeszkadza. Wiem, że i tak po raz kolejny usłyszę od mojej prawie 3 letniej córeczki: mamusiu jesteś śliczna:). Reszta…? Dużo mniej ważna… To napisałam daaaawno temu. Mija półtora roku od tamtej chwili. Dzisiaj wykołysany i wytulony Kubuś coraz lepiej czuje się na własnych nogach. Z zadziornym błyskiem w oku goni swoją prawie 3 lata starszą siostrę, aby wśród śmiechów i pisków zrobić baaach i tarzać się wspólnie po podłodze. Cudownie być mamą. Chwilo trwaj wiecznie:) A teraz kilka “mądrości ludowych”, by będąc mamą nie dostać do głowy:) 7 sprawdzonych sposobów jak być dobrą mamą i szczęśliwą kobietą. 1. Zorganizuj sobie plan dnia – godzina po godzinie oraz plan tygodnia – dzień po dniu. Po około tygodniu od urodzenia dziecka, mniej więcej wiemy jak wygląda nasz dzień. Kiedy dziecko śpi, kiedy je, kiedy jest czas na kąpiel. Możemy rozpisać sobie taką ramówkę. Jeżeli coś wypadnie i nie będziemy się mogły zmieścić w “ramce” to nic nie szkodzi, ważne by “na co dzień” wiedzieć co po czym następuje. 2. Rozpisując plan, nie zapomnij o udziale męża czy partnera w obowiązkach związanych z dzieckiem. Konkretnie o tym zakomunikuj, porozmawiajcie, ustalcie wspólnie w czym i o jakiej porze dnia może pomóc przy dziecku. LICZY SIĘ KONKRET – czynność, dzień, godzina. I pamiętaj, że czasem trzeba mu o tym przypomnieć. 3. Ustal 1 godzinę dziennie dla siebie na książkę, sport, spacer, spotkanie z koleżanką. Niekiedy coś wypadnie i nie da się tego zrealizować, ale ważne by kolejnego dnia do tego wrócić. 4. Przynajmniej raz w tygodniu, zróbcie coś razem z mężem bez dziecka. Wyjdźcie na spacer, do kawiarni, do znajomych. Na pewno babcia, dziadek, ktoś z rodziny czy choćby przyjaciółka, zgodzą się przez 1-2 godziny zostać z dzieckiem. 5. Raz w miesiącu zrób sobie święto samotności. Zostaw tacie mleko, przygotuj ubranka, rozpisz na kartce “co, gdzie, kiedy” i wyjdź z domu na kilka godzin. Idź do kosmetyczki, SPA, kup sobie fajny ciuch. Po prostu spróbuj się poczuć dobrze sama ze sobą. 6. Nie zapominaj o tym co lubisz, co cię relaksuje. Kiedy dziecko śpi, zaparz swoją ulubioną kawę czy herbatę, włącz muzykę, prześpij się. 7. Jeżeli nie wyrabiasz się z domowymi obowiązkami, rozejrzyj się wokoło, może ktoś za przyzwoitą sumę wyprasuje raz w tygodniu wasze ubrania, umyje okna czy sprzątnie generalnie dom. Nie mów od razu, że się nie da. Nie będziesz wiedzieć, póki nie spróbujesz:) Która z nas nie chce być szczęśliwa? Która nie chce mieć szczęśliwego domu, męża i dzieci? Bycie mamą to piękna furtka do szczęścia, pod warunkiem, że nie będziemy zapominać o sobie. Kiedy będziemy nosić szczęście w sobie, zarazimy nim pozostałych domowników. Życzmy sobie powodzenia. Szczęśliwe Mamy i te, które dążą do szczęścia lub o nim marzą prosimy o wpisanie się w komentarzach:)
O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony. Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.
Zapewnienie szczególnej troski dziecku podczas ciąży i stosowanie stymulacji prenatalnej pomaga ustanowić szczególne więzi emocjonalne. Te więzi nie tylko łączą Cię z Twoim dzieckiem, ale także pomagają zadbać o to, aby dziecko było szczęśliwe przed narodzinami i przez cały okres przytrafi nam się jeden z najbardziej niezwykłych cudów natury – ciąża – natychmiast powstaje poczucie bezpośredniej odpowiedzialności. Dlatego zawsze staramy się zachować świadomość i dokładać wszelkich starań, aby dziecko było szczęśliwe przed związane z byciem w ciąży są nie do opisania dla większości kobiet. Dlatego często słyszymy lub czytamy: „Zrozumiesz tylko wtedy, gdy tego doświadczysz”.Jest kilka działań, które możemy podjąć, aby dziecko czuło się wygodnie i szczęśliwie, rozwijając się w łonie matki. Oto, co mogą robić matki, aby dziecko było szczęśliwe przed narodzinami:Skuteczna opieka nad dzieckiem przed porodemZapewnienie szczególnej opieki dziecku podczas całej ciąży staje się głównym priorytetem przyszłej matki, która troszczy się o dobro swojego dziecka. Zapewnienie prawidłowej opieki prenatalnej jest niezbędne jego kontrole pozwalają lekarzowi zasugerować wszelkie zmiany w rutynie na wczesnym etapie, jeśli wykryte zostaną jakiekolwiek mama powinna dbać o swoje zdrowie, aby dziecko było szczęśliwe przed narodzinamiStosowanie doskonale zrównoważonej diety, dobre nawodnienie organizmu i ćwiczenia to również odpowiedni sposób na zapewnienie wysokiej jakości opieki rozwijającemu się dziecku. Jeśli czujesz się dobrze, Twoje maleństwo także szczęśliwie o nasze zdrowie to sposób, aby dziecko było szczęśliwe przed narodzinami. W ten sposób okazujemy mu, jak bardzo je kochamy i chcemy, aby cieszyło się i więź emocjonalnaRozmowa z dzieckiem w czasie ciąży jest jednym z najważniejszych narzędzi wczesnej stymulacji, które pozytywnie wpływają na przyszły rozwój dziecka. Emocjonalne i neuronalne korzyści z tego rodzaju komunikacji promują silną więź dziecka kończą się rozwijać na początku drugiego trymestru ciąży. To kamień milowy, który pozwala dziecku słyszeć dźwięki z wnętrza macicy, zwłaszcza głos rozwijające się w macicy jest w stanie wyraźnie słyszeć dźwięki wydawane przez przyszłą matkę. Jest to możliwe dzięki przewodzeniu fal dźwiękowych przez płyn owodniowy oraz drgania przechodzące przez ciało prenatalnaInnym sposobem komunikowania się z dzieckiem i nawiązania bliskiej więzi emocjonalnej jest stymulacja w okresie prenatalnym. Dziecko może poczuć dotyk, kiedy bardzo delikatnie głaszczemy ciągu kilku ostatnich miesięcy ciąży będziesz w stanie wchodzić z dzieckiem w interakcję. Dostaniesz wyraźne sygnały, że tam jest i Cię słucha. Zauważysz też, że Twoje dziecko bardziej się ożywia, kiedy coś mu się z innymi członkami rodzinyKiedy tylko możesz, włącz innych członków rodziny w proces każdy krok przybliżający chwilę narodzin z każdym członkiem rodziny i bliskimi przyjaciółmi. Na przykład świętuj, kiedy dziecko porusza się w macicy, ponieważ pokazuje to, jak szybko dzięki uprzejmości B&B Fotografia – JavierNa dalszych etapach ciąży dziecko jest w stanie odróżnić inne głosy. Będzie czuć się bardzo szczęśliwe, wyczekiwane, kochane i mile widziane na tym zabawy i odpoczynkuTak jak każdy człowiek, także dziecko w ciągu kilku ostatnich miesięcy ciąży ma godziny odpoczynku i godziny aktywności. Warto spróbować zidentyfikować te chwile odpoczynku lub aktywności, aby nie przeszkadzać i aby dziecko było szczęśliwe przed nie nauczysz się rozpoznawać okresów odpoczynku, możesz drażnić dziecko. Możesz je nieumyślnie obudzić, pieszcząc je lub śpiewając ostatnim etapie ciąży obserwuje się wzrost poziomu lęku u dziecka. Jest to spowodowane dyskomfortem z uwagi na niewielką przestrzeń pozostającą w macicy. Dlatego w tym okresie rekomendowane jest zwiększenie częstotliwości komunikacji i stymulacji, aby dziecko było szczęśliwe przed narodzinami i aby oszczędzić mu niepotrzebnego tym ostatnim etapie ciąży możesz połączyć fizyczny kontakt z piosenkami lub uspokajającymi słowami, aby pomóc dziecku się zrelaksować. Jeśli wydaje się bardzo niespokojne, możesz zmieniać pozycje, kiedy leżysz, lub trochę chodzić, aby dać mu poczucie może Cię zainteresować ...
Teraz Zośka mówi o wyrzutach sumienia. Teraz, gdy już jest za późno! Tłumaczy, że starała się być miła dla męża, ale czuła do niego tylko żal pomieszany z odrazą. Bo w porównaniu z Mariuszem wydawał jej się nikim. Musiała być chora, żeby tak sądzić! Zresztą to już jej sprawa. Darek potraktował ją tak, jak ona jego.
W 2013 roku zawarto w Polsce 181 tys. małżeństw. Rozwiodło się zaś 66 tys. par, co oznacza, że wskaźnik rozwodów mierzony ich proporcją wobec nowo zawartych związków wynosi 36,4 proc. I rośnie z roku na rok – jeszcze 10 lat temu rozchodziła się tylko jedna czwarta zaobrączkowanych. Obecnie rozwodzi się aż jedna na trzy pary. Dlaczego? Ludzie są coraz mniej przyzwyczajeni do tego, że o małżeństwo trzeba dbać i je pielęgnować. Przecież to nie telewizor, który kupujemy, przynosimy do domu, stawiamy na regale i sam działa, tylko czasem kurz z niego ścieramy. Przyrównałbym je do ogrodu, a małżonków do ogrodników, którzy o ten ogród wspólnie dbają. A w ogrodzie zdarzy się i ulewa, i plaga ślimaków, i wizyta kreta... Albo właściciele mają odmienne koncepcje ogrodnicze. To zupełnie naturalne, że ludzie w małżeństwie się kłócą. Postawiłbym nawet tezę, że jakiś rodzaj konfliktu i momenty niedogadywania się są na stałe wpisane w związek. Mam takie spostrzeżenie, że ludzie coraz mniej potrafią sobie z tym radzić. Więc wpadają na najprostszy pomysł, czyli "przerwijmy to". I występują o rozwód. Powinni zmierzyć się z konfliktem? Jestem przekonany, że na pewnym etapie bliskości konflikt jest nieodzowny, bo buduje właśnie tę bliskość. Jeżeli słyszę od małżeństwa "my się nigdy nie kłócimy", budzi to mój niepokój, a nie podziw. Nieporozumienia są sposobem na poznawanie się i docieranie partnerów. Umiejętność rozwiązywania problemów przez kłótnię jest niezwykle istotna dla związku. Czyli jeżeli nie chcemy się rozwieść, to powinniśmy się ze sobą spierać? Powinniśmy nauczyć się konstruktywnie sprzeczać. Kłótnią nazywam tu nie samą ostrą wymianę zdań, ale cały kilkuetapowy proces. Najpierw jest rodzaj zwiastuna: coś jest nie tak, poirytowanie rośnie. Później pojawia się pretekst i rozładowujemy to napięcie, zadając emocjonalne ciosy, krzyczymy, trzaskamy drzwiami. Gdy emocje już opadną, pora na kolejny etap. Możemy się przeprosić za to, co robiliśmy w złości, i zastanowić, o co tak naprawdę się pokłóciliśmy. Bo zazwyczaj nie chodzi tylko o te brudne naczynia czy niezajmowanie się domem, ale o coś innego, tkwiącego głębiej. O postawę współmałżonka, na przykład jego zobojętnienie, odsunięcie, zbyt duże zaangażowanie w pracę, jakąś dezercję z pola wspólnotowego małżeństwa. Kłótnia będzie miała sens tylko wtedy, jeśli o tym porozmawiamy. Ale co zrobić, żeby ta rozmowa nie przerodziła się w kolejne starcie? W pewnym momencie napięcie opada i ludzie już nie chcą się dalej kłócić. Oczywiście można strategicznie nie rozpoczynać tego tematu, kiedy jesteśmy jeszcze emocjonalnie rozgrzani, ale trzeba to zrobić. Bo jak powiemy: "już się nie kłóćmy, nie wracajmy do tego", to jest to bardzo niebezpieczne. Nie rozwiązujemy problemu, tylko go przyklepujemy, a on i tak będzie się jątrzyć i prędzej czy później znowu pojawi się stan zapalny? Dokładnie. Dlatego ani udawanie, że nic się nie stało, ani na przykład seks "na zgodę" nie jest dobrym pomysłem. Jeśli przerwiemy kłótnię na etapie wyrażania złości i pretensji, to niczego ona nie zmieni w naszych relacjach, będzie tylko rozładowaniem emocji. Za pomocą seksu nie pogadam o swoim poczuciu odrzucenia czy osamotnienia, o tym co mnie boli, czy czego mi brakuje. Potrzebna jest szczera i głęboka rozmowa i to nie o tym "co ty", tylko o tym "co ja". Czyli nie że: "bo ty mnie nie szanujesz" tylko: "czuję się samotna, potrzebuję więcej troski z twojej strony"? Tak, chodzi o to, żeby, mówiąc metaforycznie, nie być u kogoś w ogródku, tylko u siebie. Jak już wyciągniemy to, o co chodziło, np. że ona czuje się samotna albo że on nie za bardzo poświęca się dla rodziny, to wtedy przechodzimy do kolejnego etapu: "uff, znaleźliśmy problem i nazwaliśmy go". Teraz pytanie, jak sobie z nim wspólnie poradzimy, co zrobimy, żeby się nie powtórzył w przyszłości. I to jest niezwykle przyjemny moment, takie ponowne spotkanie. Para wspólnie mierzy się z problemem, a to buduje i cementuje ich bliskość. Małżonkowie mają poczucie, że weszli szczebel wyżej, coś razem pokonali. Takie wspólne załatwienie sprawy gwarantuje, że gdy się pojawią kolejne kłopoty w przyszłości, to sobie z nimi poradzimy, bo już wiemy jak. Nawet gdy małżonek nas zdradzi? To według danych GUS-u z 2014 roku drugi, po niezgodności charakterów, powód rozwodów w Polsce. Zdrada może być kryzysem, który posłuży budowie małżeństwa. Proszę mnie dobrze zrozumieć, nie namawiam do skoków w bok jako sposobu na odnowę związku. Ale zdarza się, że ona rozwala budynek, który już się chwiał. Gdy tak się stanie, należy przeanalizować wstecz, co takiego się stało, że związek runął, gdzie popełniliśmy błąd i dopiero na gruzach zacząć budować od nowa. Ale jak wtedy rozmawiać? No, i tu dochodzimy do dwóch ważnych kwestii. Po pierwsze, do systemu wartości, na jakich zbudowane jest małżeństwo. Bo jeżeli mamy wspólny (a uważam, że jest to niezbędne, żeby mieć pewność, iż dla mnie i dla partnera ważne są te same podstawowe kwestie), to wtedy opierając się na tym układzie, uznajemy, że nie po to braliśmy ślub, żeby się rozwodzić. I że spróbujemy o to małżeństwo zawalczyć. Rozwód jest jak obcięcie nogi, to ostateczność. Oczywiście, zdarzają się sytuacje, że wdaje się gangrena i jest zagrożenie życia, więc trzeba kończynę amputować. Ale raczej są to wyjątki. Na co dzień powinniśmy o tę nogę dbać, ubierać ją, myć, iść z nią do lekarza, jeśli coś jej dolega i ją wtedy leczyć. Czyli papiery rozwodowe składać dopiero wtedy, gdy zrobiliśmy wszystko, by uratować małżeństwo, ale się nie udało? Tak. Co oznacza poinformowanie partnera, że coś się psuje, że coraz częściej nachodzą nas myśli o rozwodzie. Potem wspólną próbę szukania problemu i jego rozwiązania, a jeśli wyczerpiemy nasze zasoby i nic się nie zmienia, to należy zwrócić się o pomoc na zewnątrz, na przykład pójść razem na terapię. Tu dochodzimy do drugiej bardzo ważnej kwestii - uczciwości. Nie tylko wobec małżonka, ale przede wszystkim wobec siebie. I o zadanie sobie pytania – i nie mówię tu tylko o sytuacji zdrady, ale każdego kryzysu w małżeństwie – co mogłem zrobić, żeby do tej sytuacji nie dopuścić? Nie chodzi o branie na siebie winy za wszystko, ale o sprawdzenie, popatrzenie okiem obserwatora, jaki był mój udział w tej sprawie? Do tego potrzebna są autorefleksja i uczciwość. Nie każdego na nie stać... Ludzie mają naturalną skłonność do obarczania winą kamienia, o który się potknęli, a nie siebie, że szli nieuważnie. Pamiętając o tej przywarze, łatwiej odnaleźć w sobie ową uczciwość. Jeśli napięcia czy konflikty się powtarzają i chcemy je zrozumieć, to warto spojrzeć na relację oczami drugiej strony, zobaczyć nie tylko to, czego ja od niej nie dostaję, ale to, czego jej nie daję. Dlaczego ona znowu nie ma ochoty na seks ze mną albo dlaczego on ma znowu do mnie pretensje? Co mógłbym zrobić inaczej, czy może czymś go prowokuję? I pewnie byłoby dobrze o tym z małżonkiem porozmawiać? Tak, tylko nie na zasadzie: "chodź, porozmawiamy o tym, co ty źle robisz", bo od tego od razu szału można dostać. Nawet jeśli wydaje mi się, że wina jest po drugiej stronie, zaproszenie do rozmowy mogę sformułować: "słuchaj, ja nie widzę, że coś robię źle, ale powiedz mi, jak to z twojej strony wygląda, może coś znajdziemy". Bardzo się wtedy przydaje nienapastliwy sposób rozmowy i przyjęcie, że oboje mamy problem, a nie że "to twoja wina". Problem w tym, że nie wszyscy mają odwagę powiedzieć, co tak naprawdę myślą lub nie ma w nich gotowości, by wysłuchać partnera – nie atakując go, żeby dać mu powiedzieć, co o nas myśli. A żeby taka rozmowa miała sens, musi się odbyć w atmosferze zaufania, a nie traktowania się jak wrogów. Bo jeżeli znowu zaczyna się walka, to znaczy, że na razie musimy pozostać w drugim etapie kłótni i jeszcze się na siebie tylko pozłościć. Wygląda na to, że aby uratować małżeństwo, należy zapanować nad własnym ego... I też zrozumieć, że gdy partner mówi, iż czegoś chce, to nie jest to skierowane przeciwko nam. Dobrze byłoby, gdyby oboje mieli odwagę wyznać swoje potrzeby i dać drugiej stronie przestrzeń, by powiedziała o swoich. Mężczyźni często mówią: "kobieto, powiedz mi, co mam zrobić, to ja to zrobię", a ona się wtedy obraża, że nie chce takiego zdalnie sterowanego robota, że niech sam się domyśli. Tymczasem on naprawdę nie wie. Ale gdy dadzą sobie możliwość spokojnej rozmowy, może się okazać, że on nie wie nie tylko, co konkretnie ma zrobić, ale na przykład w ogóle nie zdaje sobie sprawy, że okazywanie czułości jest dla niej takie ważne. A brak tej czułości jest częstym źródłem napięć i konfliktów w ich małżeństwie. Jak się tego nie "rozpakuje" i nie obejrzy, to może być to powód oddalania się od siebie małżonków. Ten rodzaj problemu często pojawia się, gdy rodzi się pierwsze dziecko. Jak to? Nie ratuje związku? Przecież wiele osób sprawia sobie dziecko, bo w małżeństwie źle się dzieje i ono ma wszystko naprawić... Dziecko niczego nie naprawia. Poza całą miłością i radością, którą przynosi, jego pojawienie się w rodzinie to też ogromny stres. I wtedy, jeśli któreś z małżonków jest np. zadaniowcem, uruchamia wszystkie swoje zasoby i zaczyna funkcjonować tak, że celem jest posprzątanie, kupienie pieluch, zarobienie pieniędzy, itd., konkretne ogarnięcie sytuacji na poziomie fizycznym. Zadaniowiec nie ma jednak w sobie przestrzeni na czułość, rodzaj celebrowania bliskości, to żołnierz na wojnie. A jeśli drugi małżonek ma tryb np. wrażliwca, czyli "jest mi ciężko, potrzebuję, żeby mnie ktoś przytulił i pocieszył" i dopiero, gdy otrzyma to wsparcie, jest gotowy działać, no to mamy problem. I znowu trzeba się zatrzymać, spotkać i pogadać, o co chodzi, dlaczego się kłócimy. Ona mówi: "Bo kiedyś byłeś inny", a on: "Kochanie, ale ja walczę teraz o rodzinę, nie myślę o przytulaniu i kwiatkach". Na to ona: "Tak, ale ja się źle czuję, kiedy mnie w ogóle nie przytulasz". No, i mają szansę się dogadać i wypracować jakiś poziom przytulania, który uratuje sytuację. A co z mężami i żonami, którzy już patrzeć na siebie nie mogą, ale utrzymają małżeństwo "dla dobra dziecka"? To złożony problem. Poczęcie i urodzenie dziecka jest zwieńczeniem bliskości. Trzeba ją najpierw zbudować, utrzymać, czyli umieć pielęgnować, a dopiero później, do już istniejącego obszaru wzajemnej zażyłości, zaprosić dziecko. Ono wtedy staje się częścią naszej bliskości. Kiedy rodzice przeżywają kryzys małżeński, posiadanie dziecka może być argumentem do zmiany relacji w ich małżeństwie, ale nie może być usprawiedliwieniem do trwania w stanie wojny lub nawet cichej wojny. Wtedy rodzice dla dziecka powinni spróbować coś zmienić, ale nie trwać w tym co jest. Inaczej to nie ma sensu. A co jeśli jedno z małżonków się zmieniło, poszło na studia, ma nową rozwijającą pracę i "stary mąż" czy "stara" żona przestała mu do tego nowego, wspaniałego życia pasować? Myślę, że to nie jest dobry argument do rozwodu, że ja się rozwinąłem, a ty nie, więc poszukam sobie kogoś innego, bo potrzebuję czegoś więcej. W małżeństwie istnieje coś bardzo istotnego, co nazwałbym odpowiedzialnością, nie tylko za siebie, ale i za współmałżonka. Wracając do metafory ogrodu – biorąc ślub, łączymy nasze dwa osobne ogrody w jeden wspólny i razem o tę część dbamy, także realizując siebie – ale w kontekście "my". Czyli gdy małżeństwo decyduje, że po urodzeniu dziecka żona zostaje z nim w domu, a mąż idzie do pracy, bo lepiej zarabia, to on idzie do pracy i np. robi karierę nie po to, żeby być pracownikiem miesiąca, ale żeby się efektami swojej działalności podzielić z rodziną. Czyli rozwijam się dla rodziny, nie tylko dla siebie? I jak jestem uczciwym małżonkiem, to pomagam w rozwoju także drugiej połówce. Jedną z najważniejszych cech dobrego małżeństwa, poza wzajemnym szacunkiem, jest gotowość do pracy nad sobą i relacją. Jeśli ją mamy, małżeństwo może być wyzwaniem na całe życie. Funkcjonuję w nim według schematów, za pomocą których do tej pory dawałem sobie radę w sytuacji rodzinnej, z innymi ludźmi. A może się okazać, że wziąłem sobie na małżonka kogoś, z kimś te schematy nie działają. I wtedy nie jest to kwestia korekcji tylko pewnych zachowań, żeby się nam układało. Czasami wymaga to głębokich zmian w sposobie moich interakcji ze światem. I jeżeli ich nie dokonam, to nie będę funkcjonował dobrze w żadnym małżeństwie, nie tylko w tym. W Stanach Zjednoczonych rozwodzi się ponad 60 proc. drugich małżeństw i 70 proc. trzecich... Często ludziom się wydaje, że małżeństwo jest nieudane, bo związali się z niewłaściwym partnerem, że z kimś innym żyliby lepiej. Odrobina prawdy w tym może być, ale gdybym miał wybrać 10 powodów, dla których ludziom nie wychodzi, to ten byłby setny. Małżeństwo to nie jest stan, tylko zadanie do wykonania. Udaje nam się to lepiej lub gorzej, ale nie ustajemy w drodze. O to w tym chodzi. Rozmówcą był Kuba Jabłoński, psycholog i psychoterapeuta z Ośrodka Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra.
Jak na ironię – w PEN nie chodzi o to, żeby kobieta: odczuła podniecenie; Ciebie polubiła; była napalona; pozwoliła zaciągnąć się do łóżka; była szczęśliwa. Ani o to, by być dobrym manipulatorem. Nie ma tu żadnych ukrytych kontraktów.
fot. Fotolia 1. Będziesz się lepiej czuć To, jak wyglądamy, ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie. Gdy człowiek jest rozmemłany, źle ubrany, nieuczesany, nic go nie cieszy, mnóstwo rzeczy go irytuje, a jego samoocena spada na łeb na szyję. Patrzy na siebie w lustrze i myśli: "Boże, jaka ze mnie sierota". Zaczyna się od rozczochranych włosów, a kończy na "Jestem do niczego". 2. By mieć więcej energii! Trudno tryskać energią, gdy się chodzi w piżamie do obiadu. To fajne przez dzień, dwa, ale gdy się to robi zbyt często, zaczyna wchodzić w nawyk i odbiera siły. Coraz trudniej się pozbierać, na coraz mniej rzeczy ma się ochotę ("Eeee, nie spotkam się z Anką, mam nieumyte włosy"). 3. By mieć więcej serca dla bliskich! Gdy człowiek źle się czuje we własnej skórze, rzadziej się uśmiecha, łatwiej irytuje, trudniej mu się skupić na innych. Nie wierzysz? Zrób eksperyment: nie myj przez tydzień włosów i spotkaj się z przyjaciółką. Prawdopodobnie zacznie cię drażnić już po pięciu minutach (zwłaszcza jeśli jej włosy będą bez zarzutu). 4. Ojciec dziecka nie powie do ciebie "mamuśka" Pojawienie się dziecka jest czasem próbą dla partnerów. Zmieniają się ich role, przestają być tylko mężem/żoną, stają się także ojcem/matką. Ale ważne jest także to, by nie pozostać wyłącznie rodzicem. Urodziłaś dziecko, ale wciąż jesteś kobietą, tą samą, która lubiła malować sobie rzęsy i podobać się mężczyźnie. 5. Twoje dziecko będzie szczęśliwe Dbając o siebie, będziesz się lepiej czuć, więc będziesz także szczęśliwszą mamą. A szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. Maluszki niczym sejsmografy wyczuwają nasze nastroje. Nawet jeśli uśmiechamy się, robiąc dobrą minę do złej gry, i tak wyczuwają, że jesteśmy poirytowane i czujemy się jak Kopciuszek przed wizytą wróżki. 6. Koleżanki nie zadadzą ci pytań w stylu: "Nie wyspałaś się?" To jasne, że się nie wyspałaś, w końcu masz małe dziecko. Ale to jeszcze nie powód, żeby wszyscy o tym wiedzieli. Nasza samoocena zależy również od tego, jak widzą nas inni. Ci inni nie muszą nic mówić ani nawet dostrzegać, że nie wyglądamy najlepiej. Jeśli się marnie czujemy, i tak będziemy sądzić, że nas oceniają albo nam współczują. 7. Nie wystraszysz listonosza Ani niespodziewanych gości, którzy właśnie przejeżdżali w pobliżu twojego domu i postanowili wpaść na kawę. A ty nie wpadniesz w panikę, próbując zrobić z sobą porządek w ciągu dwóch minut – bo tyle zajmuje pokonanie trasy parter–trzecie piętro. 8. Nie będziesz musiała robić przed każdym wyjściem "generalnego remontu" To jak z pieleniem ogródka: jeśli nie dba się o siebie w miarę systematycznie, może się okazać, że przed wielkim wyjściem nie wiadomo, w co włożyć ręce. Bywa, że w ogóle się odechciewa wychodzić. 9. Nie wyjdziesz z wprawy Regulowanie brwi, depilowanie nóg, dobieranie ciuchów tak, by do siebie pasowały itd. Nic w tym trudnego, jednak jeżeli człowiek sobie za bardzo odpuści, po pewnym czasie może być mu trudno wejść z powrotem w ten rytm i nawet proste rzeczy zaczną być problemem. Dorośli podobnie jak dzieci potrzebują rytmu i stałych punktów w rozkładzie dnia. 10. Łatwiej zachowasz linię Albo wrócisz do swojej wagi sprzed ciąży. Gdy się tygodniami chodzi w dresie, można nie zauważyć, że przybyło parę na podstawie tekstu autorstwa Beaty Turskiej
Dziewczyna Mnie Dotyka i Zaczepia - Jak Reagować: 12 Tekstów "W ten sposób sprawisz, że nie spłoszysz dziewczyny, która Ci Jak Uszczęśliwić Kobietę - Jak Dbać O Kobietę, Żeby Była Szczęśliwa? Jak Traktować Kobietę W Związku "Gdy kobieta straci do Ciebie zainteresowanie i szacunek, będ Jak Poznać Kobietę Po 30?
Moje motto to: Nie ma kobiet brzydkich, są tylko zaniedbane. W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Kobieta zadbana to kobieta piękna, promieniejąca. Nie trzeba zbyt wiele aby o siebie dbać. Jesteśmy w stanie robić to codziennie, dbać o figurę, o zdrowie, o uśmiech , o makijaż również poprawia nasz wizerunek. Ja, jako zwykła kobieta wyjaśnię Wam jak można czuć się wspaniale za pomocą delikatnego makijażu. Drogie Panie, zaczynamy od bazy. Nie jest ona konieczna lecz nałożona pod podkład przedłuża nam trwałość makijażu. Jeżeli zależy nam aby makijaż wytrzymał na naszej twarzy cały dzień nakładamy bazę na całą twarz, tuż przed nałożeniem podkładu. Ja używam bazy matującej od Marizy. Jest ona dostępna w katalogu tej krokiem jest podkład. Plotki, że niszczy on naszą cerę, właśnie to tylko plotki. Podkład dobry to taki, który nie zawiera silikonu. Kupując możemy sprawdzić na etykiecie skład. Dobierając kolor muśmy pamiętać o tym, aby nie był on za ciemny i za jest to problem, w drogeriach znajduje się wiele ekspertek, które mogą nam doradzić, który kolor do nas pasuję. Ja osobiście polecam podkład matujący od Avon. Można go zamówić w katalogu. Jeżeli nasze oczy są zmęczone i widzimy to w lusterku, warto pod oczy nałożyć kolektor w podobnym kolorze jak nasz podkład. Następnym krokiem w naszym dziennym makijażu są brwi. Każda kobieta ma inne brwi, i każda musi o nie odpowiednio zadbać. Ważny jest kontur oraz kolor. Poniższy rysunek pozwoli Wam zrozumieć na czym polega wykreowanie kształtu. Ale jeżeli chodzi o kolor należy go dobrać, musi być odpowiednio dostosowany do naszej cery i włosów. Najlepiej jest udać się do kosmetyczki lub makijażystki, która doradzi nam jak je wypełniać cieniem , lub jak farbować henną. Ja sama mam bardzo jasne brwi. Używam brązowej henny, którą trzymam na swoich brwiach tylko 4 minuty. W ten sposób kolor jest dopasowany do moich włosów. Wracając do makijażu, wypełnianie cieniem czy malowanie henną nie jest konieczne. Ten krok jest dla tych kobiet które mają rzadkie brwi. Gęste brwi, zaś należy dobrze wyprofilować. Mamy podkład, mamy brwi, przechodzimy więc do oczu. Makijaż dzienny nie może być mocny. Wybierając cień korzystamy z beżu, brązu, cielistego, białego, srebrnego, szarego lub czarnego koloru. Można powiedzieć że korzystamy z samych matowych i pastelowych kolorów. Ciemniejsze cienie typu brąz, czarny, nakładamy w zewnętrznym kąciku oka i następnie rozcieramy go w górę powieki. Jaśniejsze miejsca wypełniamy białym lub cielistym cieniem. Ważne jest też aby przy dolnej linii brwi nałożyć biały cień. Podkreśla to kształt naszych brwi. Według uznania jeżeli chcemy możemy tez użyć czarną kredkę do zaznaczenia dolnej lub górnej linii wodnej oka. Marki jakie mogę polecić przy wyborze cieni to: Sephora, Inglot , Myio. Na sam koniec malujemy rzęsy. Ja obecnie używam tuszu Lovely Pump up. Ważnym krokiem jest nałożenie bronzeru i różu. Poniższe rysunki pokazują jak nałożyć je odpowiednio na twarz. Nie należy też przesadzać z ilością ponieważ nie zbyt estetycznie to wygląda, a przecież chcemy uzyskać naturalny efekt. Ja używam różu i bronzera z firmy Sephora. Mogę też polecić firmę Everyday Minerals, która na swojej stronie oferuję różnego rodzaju pudry i podkłady stworzone na bazie minerałów. Do nakładania bronzera lub różu używam pędzla nr. 3B marki już prawie cały makijaż , możemy na twarz nałożyć jeszcze puder matujący. Ja polecam puder prasowany marki Rimmel z linii Stay Matte. Na sam koniec mamy jeszcze usta. Każde da się pomalować, małe duże czy wydatne. Do małych ust możemy użyć cielistej konturówki. Zaznaczamy nią kształt naszych ust, a następnie nakładamy błyszczyk delikatnego koloru. Jest to bardzo naturalny efekt. I to by było na tyle. Oto mój cały makijaż. Jednak on nie jest aż tak ważny. Podstawa to promienny uśmiech i dobre podejście do życia. Wtedy każdy kto na nas patrzy widzi w nas zadbana kobietę. Autorka jest właścicielką bloga: Najczęściej zadawane pytania Podobne artykuły: Wersja do druku
Posłuchaj artykułu. 00:00 / 00:00. Jednym z głównych elementów miłości i przyjaźni jest umiejętność prawdziwego cieszenia się z sukcesów osoby, którą się kocha. Jeśli rodzeństwo
Mówi się, że facet z kobietą ma ciężko. Fochy, foszki, wymyślanie… jednak jakimś dziwnym trafem, ciągle o nie zabiegają. Biegają, podrywają, kwiatki kupują, czułe SMS wysyłają a co niektórzy nawet na romantyczne wycieczki zabieraj. Starają się bardzo, ale po co? Dlaczego to robią, skoro jesteśmy takie złe? Bo prawda jest taka, że bez kobiety to tak smutno by było. Stworzyłam więc tekst który pomoże facetom sprawić, że będzie super. Bo ona to jednak zawsze przytuli, dobry posiłek zrobi, mądrą radę da, dziećmi się dobrze zaopiekuje, niespodzianki uszykuje, o urodzinach wszystkich w rodzinie pamiętać będzie… to tylko część wspaniałych zalet kobiety. Jednak będzie dobrze tylko wtedy, gdy otrzyma od Ciebie to, na co zasługuje. Dam Ci dziś rady, dzięki którym Twoja żona będzie dobrą przyjaciółką a nie złą wiedźmą z którą musisz dzielić lokum. Nie przestawaj prawić jej komplementów. Pamiętasz te początki, motyle w brzuchu i latanie 5 metrów nad ziemią? Te początki związku tak wyglądają. Jesteście w siebie wpatrzeni jak w obrazek. Jest zauroczenie, miłość, pożądanie. Jesteście dla siebie wszystkim, nie musicie jeść, pić i spać. Wysyłacie sobie miliony wiadomości każdego dnia, a wieczorem zasypiacie z telefonem przy uchu. Piszesz jej każdego dnia jak minął Ci dzień, jak wspaniale że ona pojawiła się w Twoim życiu, ile masz szczęścia – że ją masz. Pamiętasz to? Dlaczego przestałeś wysyłać jej takie wiadomości? Przecież ona nadal jest dla Ciebie piękna, wspaniała i zdecydowanie masz szczęście że jest obok Ciebie. O uczucie trzeba dbać cały czas. No dobra, może nie z taką intensywnością jak na początku, bo etap poznawania się macie za sobą. Ale jeden czuły sms w ciągu dnia nie spowoduje, że grafik Ci się zawali czy na śniadanie w pracy zabraknie czasu. Drobne gesty, małe kroki, dużo korzyści. Każda z nas lubi komplementy. Twórz z nią miejsce w którym żyjecie. Dom, miejsce w którym mieszkasz ze swoją rodziną jest tak samo Twój, jak jej. Dzielicie swoje życie, mieszkanie, dzieci… wszystko jest 50/50. Dlaczego więc, to ona sprząta, gotuje, wynosi śmieci, dba o rośliny czy o to, byś Ty miał czyste majtki na pupie? No, słucham? Nie ważne czy oboje pracujecie zawodowo, nie ważne czy partnerka „siedzi z dzieckiem w domu” czy jeszcze inną drogę obraliście. Jeśli już jesteś w tym miejscu to wstaw zmywarkę, zamieć podłogę, wynieś śmieci, zrób kolację dla rodziny… korona od tego Ci nie spadnie, a gwarantuję Ci że zyskasz coś cennego. Uśmiech, wdzięczność i kobietę, która jest wypoczęta bardziej niż zwykle i najprawdopodobniej zamiast iść spać, pokaże Ci coś wyjątkowego. Kup jej czasem coś bez okazji. Kwiatek, karteczka, rajstopki, bluzeczka, czekoladki, perfum, wino, ulubiony kosmetyk czy jeszcze coś innego. Nie ważne co, to nie ma najmniejszego znaczenia, ważny jest fakt, że dostanie COŚ. Bez okazji typu urodziny, imieniny, gwiazdka, święta wielkanocne, rocznica ślubu, walentynki. Wjedź szybko po pracy do kwiaciarni, daj 5 zł za jedną różyczkę i biegnij do domu. Tylko tyle i aż tyle. Zobaczysz jak wiele ten jeden kwiat zrobił. Chociaż ja pamiętam, gdy mój mąż zrobił to pierwszy raz, posądziłam go o coś. Myślałam że coś nabroił – ale robiąc to regularnie, te podejrzenia znikają. To jest naprawdę miły gest, potrafi najgorszy humor zamienić w szeroki uśmiech od ucha do ucha. Jedź jutro po pracy po jakiś drobiazg. Obiecaj mi to. Daj jej czas dla siebie. Nie musi to być całonocna impreza ze znajomymi, wypad na weekend w jakiś zakątek naszego kraju czy jeszcze inne atrakcje. Chociaż nie powiem, że po całym dniu z dziećmi marzę o czymś takim, to wiem że jest to aktualnie niemożliwe. Chodzi mi bardziej o godzinę w wannie, na spacerze, na plotkach z sąsiadką, na zakupach – nawet jeśli nic nie kupuje, niech pobędzie sama. Chodzi o sam fakt nie robienia nic. Nie biega za dziećmi, nie myśli co zrobić na obiad, co chce od niej szef „na wczoraj”, co jutro musi załatwić w urzędzie… ma się zrelaksować. Bez ciebie, bez dzieci, bez domowych obowiązków. Raz w tygodniu to marzenie, fajnie jeśli to się uda. Pamiętaj że to działa w dwie strony, sam pewnie chciałbyś nie raz wyjść bądź zrobić coś sam 🙂 Zachowuj się tak, jakby jutra miało nie być! Nie kłóć się o pierdoły, nie gniewaj się na nią gdy popełni jakiś błąd – tylko porozmawiajcie. Nie idźcie nigdy spać pokłóceni i zawsze całujcie się na dobranoc. Nie idź spać do salonu, gdy ona tak mówi. Sypialnia to Wasze wspólne miejsce i tak będzie już zawsze. Dbaj o nią, staraj się i pamiętaj, że nigdy nie wiesz co przyniesie Ci jutro. Traktuj każdy dzień z nią tak, jakby miał być ostatnim. Noś na rękach, całuj i spraw by uśmiech nie schodził jej z twarzy. Sukces prawdziwego mężczyzny, to szczęśliwa i spełniona partnerka u jego boku. Pamiętaj o tym 🙂 Arthur Conan Doyle „Kobieta miewa w oczach błyski stokroć wymowniejsze od słów.”
Wie, jakie to uczucie być ostatnią deską ratunku, więc uczyń ją swoim priorytetem. Spraw, by zastanawiała się, jak mogła kiedykolwiek pomyśleć, że nie wystarczy. Spraw, by poczuła się jedyną żyjącą kobietą, bo na to zasługuje. Zasługuje na to, by czuć się kochana i poszukiwana.
Aby dbać o rybę betta, karm ją dietą, która składa się głównie z paszy peletowanej. Aby zapobiec przejadaniu się, podawaj około 3 peletki rano i 3 peletki na noc. Możesz również uzupełnić ich dietę żywymi lub mrożonymi solankami lub ochotkami. Idealne uzupełnienie dla betta fish Powinien znajdować się na dużej przestrzeni, z co najmniej 24 calami kwadratowymi wody na każdy cal ryby. Pompa wodna i filtr są ciche i zapewniają stały przepływ wody. Woda powinna mieć temperaturę od 22 do 27 stopni Celsjusza. Co zrobić z rybą betta? Kryjówka: szczególnie jeśli używasz oświetlenia lub masz kilka kopii ryb Betta, konieczne jest stworzenie wszelkiego rodzaju kryjówek wewnątrz akwarium. Możesz zakopać miski, zrobić gniazdo z roślinami, kokosami, kłodami, zamkami Jak wybrać akwarium dla ryb Betta? W ten sposób zalecamy wybór mężczyzny i kobiety, ponieważ dwaj mężczyźni razem również często mają problemy. Wybierając akwarium dla swoich betta lub rybek, konieczne będzie, aby wymiary były znaczne, aby mogły swobodnie pływać i nie stwarzały żadnego problemu dla ich szerokiego ogona. Jakie czynniki wpływają na pielęgnację ryb Betta? Czynnikiem, który będzie miał bezpośredni wpływ na pielęgnację ryb Betta, żywienie i akwarium jest obecność innych zwierząt w akwarium, czy mówimy o innych rybach Betta, innych gatunkach a nawet czystszych mięczakach czy krewetkach akwariowych . Jak sprawić, by ryba betta była szczęśliwa? Jak sprawić, by ryba betta była szczęśliwa? Zapewnij mu miejsce do życia, które przypomina mu jego pierwotne siedlisko. Upewnij się, że masz czyste akwarium. Nie używaj wody destylowanej do swojej betta. Użyj akwarium z pokrywką, aby pomieścić swoją betta i zapewnić jej bezpieczeństwo. Zapewnij odpowiednią ilość jedzenia. Jaką wodę nakładasz na rybę betta? Temperatura wody i warunki dla ryb Betta Woda w akwarium powinna mieć pH obojętne lub lekko kwaśne maksymalnie -6,5. Eksperci zalecają, aby do czyszczenia akwarium lub dekoracji nie używać środków dezynfekujących ani mydła; lepiej zdecydować się na gorącą wodę. Ile razy dziennie jedzą betta? Chociaż może się wydawać, że to niewiele, ponieważ ludzie są nieco „żarłoczni” w stosunku do jedzenia, ryby betta (jak większość ryb) muszą jeść tylko raz dziennie. Są jednak osoby, które wolą dzielić dzienną dawkę dwa razy, co nie stanowi problemu, o ile w końcu jedzą to samo. Jak sprawić, by ryba Betta dobrze się bawiła? Trenuj swoją rybę betta do pływania, a nawet skakania przez obręcz. W miarę jak Twoja betta staje się coraz bardziej komfortowa podczas pływania przez obręcz, powoli podnoś ją, aż spód obręczy ledwo dotknie powierzchni wody. Pamiętaj, aby nie przekarmiać ryb betta. Co ryba Betta lubi najbardziej? Jedną z rzeczy, które bardzo lubią ryby Betta, zwłaszcza samice, jest zabawa w chowanego i poczucie bezpieczeństwa w małych schroniskach. Skąd wiedzieć, że moja ryba jest szczęśliwa? Zdrowe ryby są wrażliwe i zawsze zwracają uwagę na bodźce w swoim środowisku. Dlatego jeśli dostrzegą jakiekolwiek zagrożenie lub dziwny bodziec, szybko uciekają. Ich skóra i łuski są zdrowe i żywe. Zdrowa ryba nie powinna cierpieć z powodu utraty łusek lub zmian w wyglądzie, jasności lub kolorze. Ile granulek pokarmu powinna jeść ryba betta? Podaj mu ilość wielkości gałki ocznej. Oznacza to, że powinny spożywać około 3 czerwonych robaków lub krewetek solankowych na posiłek. Jeśli podasz im peletki, ta porcja to 2-3 namoczone peletki na posiłek. Ryba betta może spożywać tę ilość 1 lub 2 razy dziennie. Jak długo ryba Betta może wytrzymać bez jedzenia? W normalnych warunkach ryba może żyć bez jedzenia przez około 2-3 dni. Po upływie tego okresu zwierzę wykaże pewną słabość, co z jednej strony jest logiczne, a brak pożywienia i składników odżywczych spowoduje znaczny spadek odporności. Ile pelletów karmi ryba? Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że musimy naśladować ich naturalne nawyki żywieniowe, idealnym rozwiązaniem jest karmienie ich małymi dawkami, jeśli to możliwe, cztery do sześciu razy dziennie, uważając, aby ich nie przekarmić. Co się stanie, jeśli ryba Betta nie je? Nie jest głodny Żołądek betta jest bardzo mały i może dajesz mu za dużo jedzenia i po prostu nie pasuje i dlatego twoja betta nie chce jeść. Kluczem do tego, aby nasza ryba nie przestała jeść, jest podanie jej niewielkiej ilości dobrej jakości pokarmu.
Nie skupiaj się na tych wadach – nie szukaj ich, nie uwypuklaj i przede wszystkim: nie zapominaj o zaletach. Przypomnij sobie wszystkie te cechy, które sprawiły, że w ogóle staliście się parą. Zastanów się, czy po prostu przestałaś je dostrzegać, czy może zniknęły one zupełnie. Bardzo często związki zabija nuda i rutyna.
Każdy chce być szczęśliwy. Dzięki tym małym krokom możesz taka się poczuć. Dążenie do szczęścia to naturalna potrzeba człowieka. Każdy z nas na to zasługuje, ale nie każdy wie, jak to osiągnąć. Tymczasem szczęścia można się… nauczyć. Nie zawsze to, co masz i co cię spotyka wpływa na twoje poczucie szczęścia. Są rzeczy, które robią zadowolone, pogodzone ze sobą i światem kobiety. Oświecony egoizm Niezaprzeczalnie potrzebujesz go do szczęścia. Oświecony egoizm polega na tym, że umiesz znaleźć czas dla siebie. Wiesz, dlaczego tak wiele kobiet jest nieszczęśliwych? Bo żyją wyłącznie dla innych i pod ich dyktando. To nieprawa, że prowadząc dom, mając dzieci i absorbującą pracę nie ma mowy o tym, by poświęcić czas sobie. Każdego dnia powinnaś znaleźć chwilę dla siebie, by móc w tym czasie robić rzeczy, które kochasz. Niech będzie to godzina, pół godziny, kwadrans. Bez rozwijania własnych pasji i chwili dla siebie nie da się żyć! Sekret szczęśliwej kobiety: osiągnąć równowagę między tym, co robisz dla innych a tym, co robisz dla siebie. Umiar w rozmyślaniu Problemem wielu osób jest zbyt intensywne myślenie, zapętlanie się w swoich osądach, podejrzeniach, zmartwieniach… To nie jest droga do szczęścia. Czasem trzeba po prostu odpuścić, szczególnie jeśli nie masz na coś wpływu, jeśli coś dzieje się z niezależnej od ciebie przyczyny. Mieląc górę tematów, zamartwiając się i zapychając sobie głowę lawiną spraw, z pewnością nie jesteś na dobrej drodze do szczęścia. Umysł człowieka nie jest w stanie ogarnąć tego wszystkiego. A wtedy zaczynasz myśleć o sobie negatywnie, zadręczać się. Zastanów się, czy chociaż połowa spraw, które permanentnie zaprzątają ci głowę, zasługuje na uwagę. Sekret szczęśliwej kobiety: gdy tematy i sprawy wokół ciebie piętrzą się, czasem lepiej odpuścić i zająć się tym, co naprawdę ważne. Kontakty społeczne Człowiek do szczęścia potrzebuje przyjaciół – dowodzą temu badania. Nie chodzi o to, by imprezować do upadłego wśród obcych osób, ale by mieć kilku sprawdzonych znajomych, w towarzystwie których dobrze się czujesz. Ale uważaj – ważne, aby znajomi przekazywali ci dobrą energię, byli optymistami. Dzięki temu po spotkaniach z nimi twoje akumulatory będą naładowane do maksimum. Poza tym spędzanie czasu z przyjaciółmi i rodziną to dobry sposób na relaks, złapanie drugiego oddechu po dniu pełnym zajęć i obowiązków. Sekret szczęśliwej kobiety: otaczać się zadowolonymi z życia, oddanymi, zabawnymi ludźmi, na których możesz liczyć. Dostrzeganie drobiazgów Jeśli wydaje ci się, że byłabyś szczęśliwsza, gdybyś… (tu wstaw pierwsze, co przyszło ci do głowy), możesz być pewna, że się mylisz. Taki sposób myślenia oznacza, że szczęście zawsze będzie poza twoim zasięgiem. Tymczasem szczęśliwi ludzie dostrzegają radość w codziennych czynnościach, drobiazgach, otaczającym ich świecie. Fascynująca książka. Miłe słowo od pracodawcy. Smaczny obiad, który wyszedł spod twojej ręki. Ładna pogoda. Wpadająca w ucho piosenka… Do szczęścia potrzebne są zarówno rzeczy wielkie, jak i te maleńkie. Sekret szczęśliwej kobiety: nauczyć się czerpać radość z codzienności, szczególnie z prostych słów, czynności i gestów. Szukanie pozytywów Załóżmy, że coś ci nie wyszło. Starałaś się, ciężko pracowałaś, ale poniosłaś porażkę. To naturalne, że jest ci przykro. Ale czasu już nie cofniesz, poza tym nie ma ludzi, którym wszystko wychodzi – to niemożliwe. Wiesz, co w takiej sytuacji robią szczęśliwe kobiety? Szukają pozytywnych stron tego, co się wydarzyło. Ma to sens, bo każda sytuacja może nas czegoś nauczyć, a bez porażek nie mogłabyś się rozwijać. Dlatego, gdy spotka cię coś przykrego, zastanów się, jaką lekcję dała ci ta wpadka. Warto widzieć szklankę do połowy pełną, nie pustą. Sekret szczęśliwej kobiety: zachować optymizm nawet w trudnych sytuacjach, bo to właśnie one są najlepszą lekcją o życiu. Pokonanie stresu Nie dasz rady być szczęśliwa, jeśli zżera cię stres. Oczywiście w dzisiejszych czasach trudno całkowicie wykreślić go z naszego życia, ale masz wpływ na to, w jaki sposób i w jakich ilościach stres na ciebie oddziałuje. Nie pozwól, by nerwy przejęły nad tobą kontrolę. Stąd krótka droga do frustracji, złości, agresji. Jeśli coś pójdzie nie po twojej myśli, odetchnij, wycisz się, poproś o pomoc albo zrób sobie przerwę. Przypomnij sobie coś pozytywnego, sięgnij po coś, co zawsze poprawia ci humor. Nie ma nic gorszego, niż zgoda na to, by stres przejął kontrolę nad twoim życiem. Sekret szczęśliwej kobiety: reagować błyskawicznie, gdy tylko stres zacznie brać górę. Dbanie o zdrowie Zaskoczona? Szczęście to nie tylko otwarty umysł i optymizm. To również zdrowie i dobra kondycja. Tylko pomyśl: gdy źle się odżywiasz i ciężko pracujesz, stajesz się przygnębiona, wycieńczona, przybita. Kiepsko wyglądasz, a to również nie wpływa dobrze na twoje samopoczucie. Nie może być wtedy mowy o szczęściu. Rozwiązanie? Zmień dietę, wprowadź nowe produkty do kuchni, zacznij biegać albo gimnastykować się, a szybko zauważysz efekty. Zwłaszcza że ruch przyczynia się do produkcji endorfin nazywanych „hormonami szczęścia”. To zatem kolejny argument za tym, by ruszyć się z kanapy. Sekret szczęśliwej kobiety: dbać zarówno o duszę, jak i o ciało. Zdrowo się odżywiać i regularnie się ruszać, najlepiej w duecie albo większej grupie. Ewa Podsiadły-Natorska Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
BzGU.